Cwetan Genkow jest już w Krakowie. Ok. godz. 11:00 samolot z bułgarskim napastnikiem oraz jego menadżerem na pokładzie wylądował na lotnisku w Balicach.
Jak już wczoraj informowaliśmy, Genkow będzie negocjował warunki kontraktu z Wisłą Kraków. Jeśli zostaną one uzgodnione, zawodnik poleci do Hiszpanii, gdzie w piątek rozpoczyna się zgrupowanie pierwszej drużyny "Białej Gwiazdy".
Jeszcze kilka dni temu w bułgarskich mediach pojawiała się informacja, że Genkow nie ma zamiaru odchodzić z Dinama i zostaje w Moskwie. Tymczasem w czwartek samolot z zawodnikiem na pokładzie wylądował w Balicach. –To była nasza taktyka, żeby nie robić wokół tego transferu wiele zamieszania, dlatego takie informacje pojawiły się w bułgarskich mediach. To była bardziej taktyka niż rzeczywistość – tłumaczy menedżer piłkarza, który przyleciał z nim do Krakowa. Zdradza on również, dlaczego zawodnik zdecydował się na rozmowy z Białą Gwiazdą. – Wisła była najbardziej zainteresowana podpisaniem umowy z Cvetanem – podkreśla menedżer.
Genkov wiele wie o Krakowie. To dzięki znajomości z Marcinem Kowalczykiem, z którym grał w Dinamie. - Dzwoniłem do niego, gdy pojawiło się zainteresowanie ze strony Wisły. On opowiadał mi wiele rzeczy o Polsce i o Krakowie. Wiem, że Kraków to stare miasto z piękną historią. Dowiedziałem się też trochę o historii Wisły. Między innymi z tych powodów zdecydowałem się na Kraków i na Wisłę – mówi piłkarz.
Do rozmów z Wisłą nie zniechęcił go przypadek Georgi Hristova, który w zeszłym roku nie poradził sobie w Krakowie. - Wiem, że w Wiśle grał Georgi Hristov. To, że sobie tu nie poradził, to jego problem. Ja będę chciał dać z siebie wszystko i pomóc zespołowi. Oczywiście, czas pokaże, jak będzie – zaznacza piłkarz.\
Zawodnik zdaje sobie sprawę, jakie zadanie czeka go w Krakowie, jeśli podpisałby kontrakt z Wisłą. - Wiem, że z Wisły odszedł niedawno Paweł Brożek. Właśnie dlatego tu jestem i będę się starał zrobić wszystko, żeby go zastąpić. Chciałbym pomóc drużynie i zostać z Wisłą mistrzem Polski, a potem zagrać z zespołem w europejskich pucharach – przekonuje piłkarz.
wisla.krakow.pl