Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Nikt nie dojedzie na obóz Cracovii2011-01-20 10:14:00

Dwa treningi dziennie - boisko ze sztuczną nawierzchnią, hala, siłownia, krioterapia, basen, ośrodek na wyłączność - to dzień powszedni piłkarzy Cracovii, przebywających od poniedziałku w Jarocinie na zgrupowaniu.


Ośrodek ten jest bardzo dobrze znany trenerowi Szatałowowi jeszcze z czasów, kiedy był szkoleniowcem Polonii Bytom. W zajęciach uczestniczy 22 zawodników, wśród których jest dwóch testowanych - białoruski bramkarz Chomljak i brazylijski pomocnik Ramon.

Nikt nie dojechał i raczej nie dojedzie już na obóz. "Pasy" mają przed sobą jeszcze tylko 3 dni zajęć, w piątek rozegrają dwa sparingi - z Wartą Poznań oraz Jarotą Jarocin. - Warunki mamy super - mówi jeden z bardziej doświadczonych zawodników Cracovii, Piotr Giza. - Oprócz zajęć na boisku czy w siłowni mamy też oczywiście odprawy z trenerem, program przygotowań jest napięty. Czas między treningami przeznaczamy na odpoczynek, a po drugich zajęciach i kolacji człowiek jest już tak zmęczony, że myśli tylko o przygotowaniu się do następnego dnia.

Giza był ostatni raz na zgrupowaniu z Cracovią 3,5 roku temu. W 22-osobowej kadrze zostało niewielu z tych, z którymi grał w ekstraklasie. Ale 2-miesięczny okres, kiedy trenował jesienią z Cracovią, pomógł mu w pełnej powtórnej aklimatyzacji w zespole. Jak twierdzi, postronny obserwator nie widziałby zespołu, który zajmuje ostatnie miejsce w lidze, tylko grupę chcącą coś osiągnąć.

- Ile można się dołować? - pyta pomocnik "Pasów". - Musimy się odbudować psychicznie, a by tak się stało ciężko pracujemy. Nie należy myśleć o tym co było, przed nami dużo meczów. Wygrane, takie jak ostatnio w poznańskiej "Arenie" budują atmosferę. Giza wie o tym bardzo dobrze, bo opuszczał drużynę trenera Stefana Majewskiego, której daleko było do jednolitości, a w jesieni rozwiązywał kontrakt ze skłóconą wewnętrznie Legią...

- Zawodnik musi sam siebie nakręcać
- mówi. - Każdy wychodzi do gry po to, by wygrać. Zwycięstwo dodaje pewności siebie. Nawet w sparingach, jeżeli się wygrywa, to potem można jakoś na wszystko patrzyć pozytywnie. Staram się w ten sposób podchodzić do rzeczywistości.

Jacek Żukowski ("Gazeta Krakowska")





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty