Gdy Dawid Nowak pół roku temu odrzucił ofertę Wisły Kraków i wybrał Polonię Warszawa, wydawało się, że saga z jego udziałem dobiegła końca. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że kontrakt z Polonią nie będzie obowiązywał, a po napastnika znowu zgłosiła się Wisła.
Piłkarz jest związany umową z GKS do 31 grudnia. Jeszcze kilka tygodni temu nie było pewne, czy Nowakowi uda się rozwiązać umowę z Polonią, ale po tym, gdy właściciel warszawskiego klubu Józef Wojciechowski powiedział, iż nie jest już zainteresowany piłkarzem GKS, znów stał się łakomym kąskiem dla silnych klubów. Tym bardziej, że nie wrócił do wysokiej formy, a w dwóch kolejnych meczach strzelił cztery gole. No i nie trzeba za jego pozyskanie płacić.
Nowak o swojej przyszłości nie chce się wypowiadać. Kilkanaście tygodni temu zapewniał, że jeśli uda mu się rozwiązać umowę z Polonią, to przedłuży kontrakt z GKS Bełchatów. W ostatnich dniach dodał tylko, że nie ma ofert z innych klubów. Okazuje się jednak, że napastnika GKS znów chce Wisła.
Jeśli napastnik bełchatowskiej drużyny odrzuci ofertę pozostania w GKS i zdecyduje się na przenosiny do Krakowa, będzie kolejnym piłkarzem, który pożegna się z Bełchatowem bezpłatnie i dołączy do licznej grupy zawodników, w której są m.in. Łukasz Garguła, Tomasz Jarzębowski, Dariusz Pietrasiak, Jakub Tosik i Patryk Rachwał.
Paweł Hochstim/Dziennik Łódzki