Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Małecki: Mnie trudno sprowokować...2010-11-28 23:39:00

Z tego co wiem, to trener Smuda ma swoich zawodników. Nie liczę na powołanie do reprezentacji i jakoś bardzo się tym nie przejmuję. Przede wszystkim staram się grać jak najlepiej w Wiśle Kraków - mówi pomocnik Wisły Patryk Małecki.


- Tylko przez to mogę trafić do reprezentacji. Byłaby to miła niespodzianka, ale nie napalam się. Może przyjdzie kiedyś taki czas, że na dłużej zagoszczę w reprezentacji, ale długa droga do tego - dodaje piłkarz.

W spotkaniu z Polonią Warszawa jego podanie było asystą przy samobójczej bramce Dariusza Pietrasika. - Dostałem od Dragana piłkę i wyprzedziłem Tosika. Chciałem ją podać w pole karne do Pawła Brożka i chyba Pietrasiak ją odbił i wpadła do bramki – opisywał pomocnik sytuację z 18. minuty, kiedy Dariusz Pietrasiak pokonał bramkarza własnej drużyny i zapewnił Wiśle trzy punkty. - Ojcem sukcesu jest cała drużyna. Już kiedyś mówiłem, że nieważne kto strzela bramki. Ważne, żeby Wisła wygrywała, nawet 1:0, nawet po samobóju – mówi Wiślak.

- Czy Polonia nam leży? Nie wiem. Dzisiaj zagrała bardzo dobry mecz, stworzyła sobie parę sytuacji. Mecz był otwarty, i Polonia starała się grać, i my staraliśmy się grać. Ale to my byliśmy lepsi i to my zdobyliśmy te trzy punkty – dodaje.

Radości z gola nie zmąciły nawet śnieżki, rzucane przez kibiców drużyny gospodarzy w kierunku „Małego” i reszty piłkarzy Białej Gwiazdy. - Podchodzę do tego ze spokojem. Może kibice chcą mnie sprowokować, ale mogę powiedzieć im tylko tyle, że mnie trudno sprowokować. Przywykłem do zachowania na trybunach. Dlaczego kibice mnie nie lubią? Może dlatego, że tak identyfikuję się z Wisłą. Nie biorę tego do siebie – powiedział piłkarz.

- Przed nami jeszcze mecz z Arką Gdynia. Jedziemy tam po zwycięstwo. Nie będzie łatwo, ale z meczu na mecz gramy coraz lepiej. To powinno nas cieszyć. Mecz z Arką będzie bardzo trudny. Obserwuję ją, jak gra mecze ligowe i jest dla mnie zaskoczeniem. Piłkarze Arki nie boją się grać piłką, przyjeżdżają na Legię i prowadzą swoją grę. Wiemy, że są bardzo mocni na tym sztucznym boisku. Ale my nie składamy broni – zapewnia Małecki.

wisla.krakow.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty