Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Bełchatów zniszczył marzenia Legii2010-05-15 19:04:00

W spotkaniu 30. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała na własnym boisku z GKS-em Bełchatów 2-2. Remis jest porażką zawodników ze stolicy, bowiem oznacza brak awansu do europejskich pucharów kosztem Ruchu Chorzów.

Trener Stefan Białas: Zrobiliśmy, co mogliśmy


Legia Warszawa - GKS Bełchatów 2-2 (1-0)

1-0 Iwański 17
1-1 Zakrzewski 55
1-2 Bartosiak 80
2-2 Iwański 83

Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk). Żółte kartki: Radović - Pietrasiak.
LEGIA: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Wojciech Szala, Jakub Wawrzyniak, Marcin Komorowski - Miroslav Radović, Ariel Borysiuk (75 Górski), Maciej Iwański, Maciej Rybus (46 Jarzębowski) - Bartłomiej Grzelak (59 Szałachowski), Marcin Mięciel.
GKS: Łukasz Sapela - Krzysztof Janus, Dariusz Pietrasiak, Mate Lacić, Jacek Popek - Zbigniew Zakrzewski (74 Kuświk), Patryk Rachwał, Janusz Gol (69 Bartosiak), Kamil Poźniak (60 Łukasz Bocian), Mateusz Cetnarski - Dawid Nowak.

Spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie. Legia zaczęła lepiej od rywala i już w 17. minucie objęła prowadzenie. Pięknym trafieniem pod poprzeczkę bramki gości popisał się Maciej Iwański. Asystę w tej sytuacji zaliczył Marcin Mięciel. Bełchatowianie grali jednak ambitnie i zdołali wyrównać za sprawą Zbigniewa Zakrzewskiego, który zanotował gola na początku drugiej połowy.

Końcówka meczu w Warszawie była niezwykle emocjonująca. Legia, aby zapewnić sobie miejsce gwarantujące grę w Lidze Europy musiała wygrać z GKS-em i przyglądać się temu, co zrobi w równoległym spotkaniu Ruch Chorzów. Tymczasem to piłkarze z Bełchatowa wyszli na prowadzenie w 80 minucie starcia, konsternacja w obozie gospodarzy trwała jednak dokładnie trzy minuty. Na siedem minut przed zakończeniem meczu do wyrównania doprowadził Maciej Iwański ale tego wieczoru Legii nie było stać na więcej.

Bohater meczu: Maciej Iwański (Legia)
Pomocnik stołecznej drużyny strzelił dwa gole, oba niezwykłej urody.

Tak padły bramki:
1-0 Iwański 17
Dwójkowa akcja Mięciel - Iwański, ten drugi pięknym uderzeniem pod poprzeczkę wyprowadza gospodarzy na prowadzenie.
1-1 Zakrzewski 55
Zbigniew Zakrzewski wykazał się sprytem i pokonał bezradnego w tej sytuacji Jana Muchę uderzeniem "po koźle".
1-2 Bartosiak 80
Bartłomiej Bartosiak w sytuacji sam na sam z Muchą położył golkipera gospodarzy i z zerowego praktycznie kąta zdobył gola.
2-2 Iwański 83
Swój dobry występ Maciej Iwański przypieczętował "firmową" bramką z rzutu wolnego.
(ASInfo)

Białas: Zrobiliśmy, co mogliśmy

- Jestem strasznie załamany. Ciężko mi racjonalnie o tym wszystkim myśleć - powiedział Stefan Biała po meczu Legii z PGE GKS Bełchatów. Remis 2-2 nie dał Legii awansu do europejskich pucharów
Wynik ostatniego spotkania to najlepszy komentarz do słabości legionistów w minionym sezonie. Konkurujący z warszawianami o start w europejskich rozgrywkach Ruch przegrał w Kielcach 0-3 i wystarczyło tylko wygrać z drużyną, która w ostatniej kolejce nie grała już o nic. Nawet w tym przypadku Legia nie potrafiła wypełnić zadania. Tyle, że po trzech kolejnych porażkach w końcu zremisowała i po trzech meczach bez strzelonego gola strzeliła dwa. Oba zdobył Maciej Iwański, który w ten sposób doszedł do sześciu bramek w sezonie, dorównując do Bartłomieja Grzelaka.

- Nie udało nam się zakwalifikować do Ligi Europejskiej. Pracowaliśmy w bardzo trudnych warunkach. Najgorszemu wrogowi nie życzyłbym pracy w takiej atmosferze. Podkreślam jednak, że czułem duże poparcie ze strony szefów klubu. Przed dzisiejszym meczem miałem problemy w defensywie. Graliśmy tym, co mieliśmy i zrobiliśmy to, co mogliśmy. Jako trener biorę brak awansu do pucharów na swoje barki. Kropka. Wielu z zawodników, z którymi musiałem pracować nie grałoby w Legii, jeżeli to ja bym ją tworzył przed sezonem. W przyszłym sezonie zasiądę na stadionie nie jako trener, ale jako kibic i będę życzył Legii i jej nowemu trenerowi wszystkiego najlepszego - mówił odchodzący szkoleniowiec, którego zatrudniono tymczasowo do końca sezonu. Teraz zastąpi go Maciej Skorża, ale zanim to nastąpi Białas poleci jeszcze na towarzyski turniej do USA.
- Nie lecą z nami Marcin Mięciel i Marcin Smoliński. Natomiast lecą kontuzjowani Choto oraz Astiz. Tam też czeka nas ciężka przeprawa. Nie mamy na ten turniej mocnego składu. Promocja powinna polegać na pokazaniu dobrego futbolu, a o to będzie trudno
- powiedział.

Ulatowski: Raz góra, raz dół, ale zawsze godnie

- Cieszę się, że mogłem zagrać na najpiękniejszym w przyszłości polskim stadionie. Szkoda, że nie wygraliśmy, ale z honorem zakończyliśmy sezon - powiedział Rafał Ulatowski po zremisowanym przez PGE GKS Bełchatów 2-2 meczu z Legią w Warszawie
- Specyficznie się gra na tym stadionie. To stadion na miarę Europy. Specyficznie, bo stadion jest pusty, a kibice nie stwarzają atmosfery godnej piłkarskiego święta. My zrobiliśmy wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Ten mecz był jak cały nasz sezon. Raz góra, raz dół, ale zawsze godnie. Nie graliśmy tak, żeby tylko odbębnić 90 minut. Nie wiem, co dalej z naszym zespołem. Wielu kończą się kontrakty, tak zresztą jak mnie. Ale z tego co ostatnio kończą się także naszym prezesom. Na razie jedziemy do Jeleniej Góry pograć towarzysko. A potem na krótko na urlopy. Może w Bełchatowie, Bełchatowie może w nowych miejscach pracy - mówił trener bełchatowian.
GKS przed meczem z Legią nie mógł zająć w tabeli miejsca innego niż piąte, a jednak do końca walczył o wygraną. Przegrywał 0-1, wyszedł na prowadzenie 2-1, w końcu zremisował. Przez ten wynik Legii zabraknie w europejskich pucharach.

(ASInfo)





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty