Odra Wodzisław doznała pierwszej porażki na wiosnę. Podopieczni Marcina Brosza ulegli w czwartek GKS Bełchatów aż 3:0! Trzykrotnie piłkę z siatki musiał wyciągać niezawodny jak dotąd Arkadiusz Onyszko. - Kiedyś musi być ten pierwszy raz. W Bełchatowie robiliśmy straszne byki i gafy w obronie. Dobrze, że nie skończyło się większą przegraną - przyznał doświadczony golkiper.
- Ten rezultat z GKS na pewno nas nie przybije. Podejrzewam, że jeszcze nieraz w życiu przegramy i wygramy, także w kolejnym meczu z Ruchem chcemy zdobyć punkty. Ten zespół jest na fali, gra fajną piłkę, dlatego będzie strasznie trudno o jakikolwiek korzystny wynik - zauważył Onyszko.
- Może w przerwie świątecznej troszeczkę od siebie odpoczniemy i nabierzemy energii. Nie róbmy paniki, przegraliśmy zasłużenie pierwsze spotkanie w rundzie wiosennej. Za popełnione błędy nas strasznie pokarano - dodał na zakończenie były bramkarz duńskiego Odense.
ASInfo