Mauro Cantoro - do niedawna piłkarz Wisły Kraków - wraz z Odrą Wodzisław walczy o być albo nie być w piłkarskiej ekstraklasie. Tej wiosny podopieczni Marcina Brosza nie przegrali ani jednego meczu, tracąc zaledwie jedną bramkę. Rozpędzony Lech Poznań z Bogumińskiej wywiózł jeden punkt.
- Z kandydatem do tytuły zagraliśmy naprawdę dobrze, pokazaliśmy charakter i wolę walki. Szkoda, że skończyło się 0-0 - kręcił głową Argentyńczyk.
- Nie zawracaliśmy sobie głowy tym, że po boisku nie biega Robert Lewandowski. Poznaniacy mają szeroką kadrę i każdy piłkarz jest groźny - uważa Cantoro, który jest pełen podziwu dla swojego kolegi z drużyny, Arkadiusza Onyszki. - Ten facet jest w super formie, ale walczy cała drużyna. Przed meczem nie wzięlibyśmy jednego punktu w ciemno, ponieważ zawsze gramy o pełną pulę - oznajmił doświadczony pomocnik.
ASInfo