Uchylona została półroczna dyskwalifikacja nałożona przez Wisłę Kraków na młodego napastnika Sebastiana Leszczaka.
- Już wcześniej uchylony został rygor natychmiastowej wykonalności w sprawie tej dyskwalifikacji, a teraz piłkarskie władze podjęły już oficjalnie decyzję, że Wisła nie miała prawa nałożyć na Sebastiana tej kary. Zrobiła to bowiem już po upływie kontraktu zawodnika i nie miała wówczas nad nim żadnej jurysdykcji. Piłkarz ma teraz wolną rękę w wyborze klubu - podkreśla menadżer zawodnika.
- Trener młodzieżowej reprezentacji, Michał Globisz, czekał na tę decyzję, by móc znów powoływać Leszczaka do reprezentacji. To bardzo utalentowany napastnik, a ostatnie dwa miesiące musiał trenować indywidualnie, na własną rękę. Dwa miesiące bez piłki dla takiego młodego chłopaka to dramat - dodaje.
Bardzo prawdopodobne, że Wisła będzie próbowała się odwołać od tej decyzji. Jednak piłkarz i jego menadżer teoretycznie również mogliby domagać się od klubu zadośćuczynienia za to, że na dwa miesiące uniemożliwiono zawodnikowi wykonywanie zawodu, jak się okazuje, nieprawnie. - Na razie o tym nie myślimy - zapewnia jednak agent. - W tej chwili wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że chłopak może wrócić na boisko.
Leszczak podjął treningi z Górnikiem Zabrze. - Na razie Sebastian będzie trenował z Górnikiem. Tam trenerem jest Adam Nawałka, który zna go jeszcze z czasów pracy w Wiśle, obserwuje jego karierę już od bardzo dawna. Stąd pomysł, by zawodnik trenował właśnie z zespołem z Zabrza. Ale czy to akurat będzie klub, z którym Sebastian podpisze kontrakt- nie wiadomo - zastrzega agent zawodnika.
Zanim Wisła zdyskwalifikowała zawodnika, interesowało się nim kilka klubów Ekstraklasy, w tym oczywiście Polonia Bytom.
Leszczak przez ostatnie kilka lat był zawodnikiem Wisły Kraków. Z początkiem tego roku zaczął jednak trenować z Polonią Bytom, gdyż z krakowskim klubem przez wiele miesięcy nie był w stanie porozumieć się co do nowego profesjonalnego kontraktu. Krakowski klub zaskarżył jednak Polonię Bytom do Komisji Ligi i wystąpił o dyskwalifikację samego piłkarza. Udowadniał bowiem, że Leszczak pozostawał piłkarzem Wisły nie do końca roku kalendarzowego, a do skończenia 18 roku życia, co też nastąpiło w styczniu tego roku.
ASInfo