- Jutrzejszy mecz jest arcyważny i należy być odpowiednio zmobilizowanym – podkreśla przed meczem z Arką obrońca Wisły Arkadiusz Głowacki.
Jeśli Wisła zgubi punkty, może się nawet pożegnać z prowadzeniem w tabeli. - Przed każdym meczem zakładamy, że ma być dobrze od samego początku, ale z realizacją bywa różnie - kręci nosem, zaznaczając, że w piątek nie będzie można spuścić z tonu ani przez minutę. W pamięci pozostaje nieudane otwarcie wiosny, stąd życzenie brzmi banalnie: - Chcemy zaprezentować się lepiej niż w Bełchatowie, a przede wszystkim pokusić się o lepszy dorobek punktowy.
Głowacki przestrzega przed zgubnym oglądaniem się na rywali. - Nie jest dobrze, kiedy spoglądamy na innych i liczymy, że będą tracić punkty, a nasza przewaga będzie bezpieczna. Pierwszy mecz pokazał, że wcale taka nie jest. Przyszedł czas, by skupić się na własnej grze – zakończył.
rb