W kolejnym spotkaniu grupy C Polskiej Ligi Hokejowej, „Pasy” miały być łatwym kąskiem dla MMKS Podhale. Wszyscy byli o tym przekonani, również hokeiści. Tym bardziej, iż od pierwszych minut rywal miał trudności z opuszczeniem własnej tercji, a co dopiero z konstruowaniem akcji zaczepnych.
Próbował coś wskórać w liczebnej przewadze, ale... na próbach się tylko kończyło. Natomiast górale w pierwszej tercji jakoś nie mieli ochoty do oddawania strzałów na bramkę Czyszczonia. W tercji krakowian wymieniali „gumę” metoda tysiąca podań, kręcili różnego rodzaju kręciołki, z których nic nie wynikało. Do 30 minuty utrzymywał się bezbramkowy rezultat. To był ogromny sukces Cracovii. Bramkę strzeżoną przez Czyszczonia odczarował dopiero Michalski, potem już poszło i na drugą przerwę „Szarotki” schodziły prowadząc 3-0.