Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Siatkówka
LŚ: Polscy siatkarze mocni, łatwo wygrali2012-06-08 20:14:00

Polska pokonała Kanadę 3-0 (25-20, 25-20, 25-18) w pierwszym meczu trzeciego turnieju grupy B Ligi Światowej w Brazylii. W sobotę Polacy zagrają z Finlandią.


Polska - Kanada 3-0 (25-20, 25-20, 25-18)

POLSKA: Nowakowski, Kurek, Bartman, Kubiak, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Jarosz.
KANADA: Howatson, Duff, Simac, Schmitt, Winters, Perrin, Lewis (libero) oraz Casias, Faucher, Soonias.

Przed pierwszą przerwą techniczną w I secie Polacy wyszli na dwupunktowe prowadzenie (6-4), dzięki skutecznej grze w kontrze. Na czasie prowadzenie wzrosło do trzech oczek (8-5), a ostatni punkt zdobył Łukasz Żygadło, po skutecznej kiwce. Po wznowieniu gry biało-czerwoni zwiększyli przewagę (10-6) i (15-10). W takiej sytuacji Glenn Hoag jeszcze przed drugą pauzą zdecydował się na czas dla swoich podopiecznych, chcąc przerwać dobrą passę Polaków. Na niewiele się ona zdała, bowiem po autowym ataku Justina Duffa to mistrzowie z Izimiru schodzili na czas prowadząc (16:10). W szeregach biało-czerwonych w  ataku świetnie radził sobie Zbigniew Bartman i Bartosz Kurek, którzy w premierowej odsłonie meczu zdobyli po 4 punkty. Podopieczni Andrei Anastasiego do końca utrzymali koncentrację i wygrali pewnie tę partię (25:20).

Drugą partię podobnie jak pierwszą zespoły zaczęły od wyrównanej gry, ale tylko do stanu (4:4). Już na samym początku tej partii miejsce Joshua Howatsona zajął Olivier Faucher (pierwszy rozgrywający doznał niegroźnej kontuzji podczas bloku). Następnie inicjatywę na parkiecie przejęli Kanadyjczycy, którzy wzmocnili swoją zagrywkę i poprawili obronę, dzięki której zdobywali punkty w kontrze. Na pierwszym czasie objęli prowadzenie (8:6) po ataku z lewego skrzydła Gavina Schmitta. W dalszej części spotkania w szeregach biało-czerwonych zaczęły szerzyć się błędy w ataku. Polacy przegrywali już (11:8). Szkoleniowiec brązowych medalistów ME 2011 poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Jeszcze przed drugą pauzą świetną zagrywką popisał się Piotr Nowakowski, dzięki któremu Polacy wyszli na dwupunktowe prowadzenie (16:14). W końcowej fazie tego seta asem serwisowym popisał się Kurek i prowadzenie zespołu z Polski wzrosło do trzech punktów (19:16). Wypracowanej przewagi podopieczni Anastasiego nie dali sobie już wydrzeć z rąk i wygrali pewnie (25:20).

W trzecim secie grano na zasadzie punkt za punkt. Nieznaczne prowadzenie na pierwszym czasie objęli podopieczni Glenna Hoaga (8:7). Po wznowieniu gry zawodnicy z Kanady zaczęli popełniać coraz więcej błędów zarówno w ataku, jak i na zagrywce, co zaowocowało dwupunktowym prowadzeniem biało-czerwonych (12:10). Chwilę później na tablicy był wynik (14:11), a to za sprawą świetnego ataku ze środka Nowakowskiego i asie serwisowym tego samego zawodnika. Na drugiej pauzie wicemistrzowie świata z Japonii prowadzili już czteroma oczkami (16:12). Do końca tej partii Poalcy kontrolowali jej przebieg.

Reprezentacji Polski, dzięki zwycięstwu za trzy punkty umocniła swoją pozycję w grupie. Z dorobkiem 17 punktów przewodzi w grupie B. W sobotę biało-czerwoni zagrają z Finlandią. Początek spotkania o godzinie 17.30. Transmisję z meczu będzie można obejrzeć na antenie Polsatu Sport.

Katarzyna Porębska, pzps.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty