Bank BPS Muszynianka Fakro przegrał drugi mecz finału Plusligi Kobiet z Atomem Treflem Sopot 1:3. Sopocianki wyrównały stan rywalizacji na 1:1. Dziwną metamorfozę przeszły mistrzynie Polski od poniedziałku. nie pomogły reprymendy trenera Bogdana Serwińskiego.
- Zapomniałyście od wczoraj, czy od rannej odprawy jaka jest taktyka na ten zespół? Nie ma serca w tej waszej grze - grzmiał na swoje zawodniczki w końcówce trzeciego seta szkoleniowiec Muszynianki. Ale zrywu w grze nie było. Gospodynie przegrały i tego seta, i kolejnego, choć był bardzo zacięty. Postawiły się w trudnej sytuacji, Atom wypełnił plan na pobyt w Muszynie.
Teraz rywalizacja przenosi się do Sopotu, w poniedziałek i wtorek zostaną tam rozegrane kolejne dwa mecze. Walka toczy się do trzech wygranych.
Muszynianka, która przegrała już w tym roku Ligę Mistrzów i Puchar Polski, bezwględnie musi zdobyć mistrzostwo Polski. Inaczej sezon musiałaby spisać na straty, podobnie jak jej sponsorzy.
Bank BPS Muszynianka Fakro - ATOM Trefl Sopot 1:3 (25:19, 20:25, 20:25, 23:25)
Bank BPS Muszynianka Fakro: Anna Werblińska, Rachel Rourke, Caroline Wensink, Agnieszka Bednarek-Kasza, Milena Radecka, Debby Stam-Pilon, Mariola Zenik (libero) oraz Joanna Kaczor, Agnieszka Rabka, Kinga Kasprzak, Katarzyna Gajgał, Vesna Djurisić.
Atom Trefl: Eleonora Dziękiewicz, Alisha Glass, Corina Ssuschke-Voigt, Megan Hodge, Ewelina Sieczka, Małgorzata Kożuch, Paulina Maj (libero) oraz Magdalena Saad.
Sędziowali: Paweł Ignatowicz i Waldemar Kobienia.
STan rywalizacji i mistrzostwo Polski (do 3 zwycięstw): 1-1.
ST/mksmuszynianka.com