Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Siatkówka
PGE Skra w finale Ligi Mistrzów!2012-03-17 17:51:00

Siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali Arkas Izmir 3:0 i awansowali do finału Ligi Mistrzów! Ich rywalem będzie Zenit Kazań. Turniej finałowy odbywa się w Łodzi.


PGE Skra Bełchatów - Arkas Spor Izmir 3:0 (25:23, 25:21, 28:26)
PGE Skra: Falasca, Winiarski, Możdżonek, Wlazły, Kurek, Pliński, Zatorski (libero) oraz Kłos, Woicki. Trener: Jacek Nawrocki.
Arkas: Hansen, Perrin, Gok, Agamez, Bravo, Duff, Sahin (libero) oraz Subasi, Hascan. Trener: Glenn Hoag.

To był mecz, który od początku do końca trzymał w napięciu. Turecki zespół potwierdził swoją najlepszą cechę - grę w obronie. A dzięki temu kibice mieli okazję obserwować wiele długich akcji. Ale bełchatowianie też pokazali wszystkie swoje atuty. A już na samym początku meczu udowodnili graczom Arkasu co to jest blok. Blok PGE Skry.

Pierwsza partia idealnie ułożyła się dla bełchatowian, którzy prowadzili od samego początku do końca. Tuż po drugiej przerwie technicznej przewaga PGE Skry urosła do czterech punktów (17:13), ale i tak emocje się nie skoczyły. Bo w końcówce turecki zespół zaczął odrabiać straty i trzykrotnie zbliżył się do mistrzów Polski na jeden punkt (22:21, 23:22, 24:23). Na szczęście w decydujących akcjach PGE Skra grała bardzo pewnie. A pierwszą partię tegorocznego Final Four zakończył widowiskowy blok Daniela Plińskiego.

Początek drugiego seta wskazywał na to, że mistrzowie Polski rozbiją zdobywcę Pucharu Turcji, bo po asie serwisowym Bartosza Kurka prowadzili 7:4. Szybko jednak musieli zapomnieć o przewadze, bo gracze Arkasu podjęli walkę. Przez większą część partii wynik oscylował wokół remisu, a w końcówce nawet - po asie serwisowym Libermana Agameza - jednym punktem prowadził Arkas (20:21). To był jednak... ostatni punkt tureckiej drużyny w tym secie. Po chwili Agamez zaserwował w siatkę, a później z pola zagrywki nie wyszedł już Mariusz Wlazły. Blok Miguela Falaski, dwa punkty Bartosza Kurka i atak w antenkę Agameza dały PGE Skrze prowadzenie 2:0.

Trzeci set był niezwykle dramatyczny, bo zaczął się od pokazu skutecznych bloków Arkasu i prowadzenia tureckiej drużyny 7:1. Emocji dodał też kolejny pokaz blokowania, tym razem przez graczy z Bełchatowa, którzy na siatce zatrzymali trzy kolejne akcje Turków. Pogoń za zespołem z Izmiru trwała dość długo, bo do pierwszego remisu w tym secie doprowadził dopiero przy stanie 14:15 Bartosz Kurek widowiskowym atakiem z drugiej linii.

A później emocje już sięgały już zenitu ,raz prowadziła jednym punktem PGE Skra, raz Arkas, a najczęściej był remis. Bełchatowianie musieli bronić piłki setowe, a później stanęli przed szansą na zwycięstwo. Dwie ostatnie piłki skończył Bartosz Kurek i Atlas Arena odfrunęła z radości!

Drugi mecz: Trentino - Zenit Kazań 1:3 (33:31, 20:25, 23:25, 17:25)

skra.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty