Siatkarki Muszynianki w trzecim meczu Ligi Mistrzyń odniosły trzecie zwycięstwo. W czwartkowy wieczór wygrały w Pesaro ze Scavolini, ale łatwo nie było.
Scavolini Pesaro - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 1:3 (22:25, 20:25, 26:24, 20:25)
SCAVOLINI: Ortolani, Brinker, Klineman, Feretti, Okuniewska, Manzano, De Gennaro (libero) oraz De Gennaro, Saccomani.
MUSZYNA: Radecka, Kaczor, Bednarek-Kasza, Djurisić, Kasprzak, Stam-Pilon, Zenik (libero) oraz Rourke, Werblińska.
W czwartkowy wieczór spotkały się drużyny, które miały na koncie po dwie wygrane. W pierwszym secie Scavolini przegrywało 8:12 i choć doprowadziło do remisu 13:13 i później 19:19, to końcówka należała do podopiecznych Bogdana Serwińskiego. Kluczem do sukcesu była zagrywka i blok.
Kolejna partia to wyrównana walka do stanu 9:9. Na drugą przerwę techniczną Muszynianka schodziła z przewagą czterech punktów, której nie oddała do końca. W trzecim secie sytuacja była początkowo komfortowa dla polskiej drużyny, która prowadziła 19:15, by stracić kolejnych pięć punktów! Mimo wszystko przy wyniku 24:22 siatkarki z Muszyny miały dwie piłki meczowe i przegrały seta! W następnym długo było źle, bowiem zespół z Pesaro złapał wiatr w żagle. I dopiero po czterech świetnych zagrywkach Stam-Pilon nasz zespół objął prowadzenie 16:14. W nerwowej końcówce szczęście uśmiechnęło się do Muszynianki, ale trzeba dodać, że rywalki podarowały kilka punktów.
W drugim meczu grupy E:
Dynamo Moskwa - Crvena Zvezda Belgrad 3:0
1. Muszynianka 3 8 9-3
2. Scavolini 3 6 7-3
3. Dynamo 3 4 5-6
4. Crvena Zvezda 3 0 0-9
(gst)