TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Znakomity mecz Banku BPS Fakro Muszynianki w Lidze Mistrzyń! Pokonała w 2. kolejce gier Zariecze Odincowo i to 3-0. Popisową partię rozegrała środkowa mistrzyń Polski Sylwia Pycia. Tak gładkie zwycięstwo nad mocnymi Rosjankami to najlepsze zadośćuczynienie za wpadkę w pierwszym meczu z Metalem Galati.
Bank BPS Fakro Muszynianka - Zariecze Odincowo 3-0 (25-20, 25-19, 25-22)
BANK BPS FAKRO MUSZYNIANKA: Śrutowska, Solipiwko, Bednarek-Kasza, Jagieło, Mirek, Pycia, Zenik (libero) oraz Pykosz, Bełcik.
ZARIECZE: Żadan, Walewska, Paula, Fatiejewa, Koszelewa, Lisowskaja, Kruczkowa (libero) oraz Markowa, Bogaczewa, Pankowa, Szmieliewa.
Sędziowali Hans Almkvist (Szwecja) i Bela Hobor (Węgry). Widzów1400.
- W życiu bym się nie spodziewała, że ten mecz potrwa tylko trzy sety. Bałam się tego zespołu, a poszło tak gładko. Bardzo się cieszymy - mówiła po meczu jego bohaterka Sylwia Pycia. - Absolutnie nie obiecam, że utrzymamy formę do następnego meczu - z Asystelem Novara, bo wcześniejsze mecze pokazują, że jesteśmy nieprzewidywalne. Ale będę się modlić, żebyśmy tę formę utrzymała.
To był wyjątkowy mecz dla środkowej Muszynianki, która zdobyła aż 9 punktów blokiem, dołączając swoje ręce do koleżanek na skrzydłach w dobrych momentach. Z dobrej strony pokazał się też sztab szkoleniowy z Muszyny. Pierwszy trener Bogdan Serwiński nie bał się wprowadzić do szóstki rezerwowych dotąd zawodniczek, opłaciło się zwłaszcza postawienie na krakowiankę Agnieszkę Śrutowską na rozegraniu. Nie dość, że pozwoliła rozwinąć skrzydła koleżankom, to jeszcze sama zdobyła 7! punktów. Z kolei drugi trener Ryszard Litwin znakomicie rozpracował taktycznie rywalki. - Bardzo mu za to dziękuję, miałyśmy dokładnie zaplanowane jak grać blokiem - chwaliła Litwina Sylwia Pycia.
Serwiński tłumaczył po meczu dlaczego wybrał Śrutowską zamiast Izabeli Bełcik: - Po analizie gry Zariecza doszliśmy do wniosku, że musimy więcej grać pierwszym tempem. Dlatego też zdecydowaliśmy się na Agnieszkę Śrutowską w wyjściowym składzie.
Aleksandra Jagieło, kapitan Muszynianki: - To zwycięstwo było nam potrzebne, żeby uwierzyć w siebie. Przyznam szczerze, że również byłam zaskoczona zmianami w składzie, ale na treningach ćwiczymy różne warianty, więc nie była to dla nas zupełna nowość. Marta Solipiwko potrzebowała takiego meczu żeby w siebie uwierzyć. O zwycięstwie zadecydowało wiele czynników, Agnieszka Śrutowska dobrze rozgrywała pierwsze tempo, a wiele punktów zdobywałyśmy również blokiem.
Od początku słuszność wyborów szkoleniowców potwierdzały Śrutowska z Solipiwko. Pierwsza spokojnie, pewnie prowadziła zespół, druga punktowała w ataku. Od początku też pierwszoplanową postacią Muszynianki była Pycia, która w tempo dołączała ręce do bloku na skrzydłach, skutecznie też atakowała ze środka. Wyrównana do granicy 10 punktów pierwsza partia, potem coraz lepiej układała się dla mistrzyń Polski. Po świetnym bloku Solipiwko na nieprzekonującej wcale znanej Brazylijce Pauli Pequeno prowadziły 13-9, a potem nawet 19-13 po ataku rozgrywającej Śrutowskiej. Ważne trzy piłki zdobyła potem Pycia, kiwka na 23-17 była najwyższej próby. Muszynianka prowadziła 24-18, a kiedy straciła dwa punkty trener Serwiński natychmiast poprosił o przerwę. Po niej Zariecze zepsuło atak. Jeśli w tej partii coś mogło niepokoić w grze zespołu z Muszyny to tylko za dużo zepsutych zagrywek i kłopot z powstrzymywaniem atakującej Zariecza Olgi Fatiejewej.
Z pierwszym grzechem Muszynianka poradziła sobie w drugim secie bez kłopotu. Śrutowska od pierwszych piłek nie ułatwiała zagrywką życia Rosjankom. Było 4-1, 8-3, po przerwie technicznej Koszelewa wprawdzie przerwała serię strat swojego zespołu zdobyczą punktową, ale zaraz znakomicie rozegrana "krótka" - Śrutowskiej z Bednarek - przywracała niedawny porządek. Po tym jak Paula nie przyjęła zagrywki Śrutowskiej, trener Rosjanek musiał wziąć czas, żeby solidnie pokrzyczeć na swój zespół, ale to nic nie dało, bo po przerwie trwała koncertowa gra Pyci, Solipiwko. Koncert po asie Jagieło zamienił się w demolkę (14-6). Serwiński dusił w zarodku próby odradzania się zespołu Odincowa, gdy zdobył dwa punkty przy stanie 19-11, już prosił o czas, a jego dziewczyny spokojnie zmierzały po drugą setową wygraną. Rosjanki obrobiły jeszcze dwie piłki setowe, aż wreszcie zgasiła je blokiem na środku siatki Agnieszka Bednarek-Kasza. Środkowa Muszynianki wykazała się wielkim hartem ducha. Grała z gorączką, ale profesjonalnie pracowała bez szemrania przez te dwa sety i kawałek trzeciego.
Zadaniem dla muszynianek po 50 minutach naprawdę dobrej gry było wytrwać w niej przez kolejne 20 minut, bo bezpieczniej było nie dać się Rosjankom pokazać z lepszej strony niż dotąd. Trochę mógł licznych kibiców niepokoić początek III partii (1-4, 5-8), ale gdy przy stanie 5-8 Bednarek została zastąpiona przez Dorotę Pykosz, zaczęło się odrabianie strat. Zaczęła je właśnie Pykosz, od razu po wejściu punktując, na 10-10 wyrównała blokiem Pycia i to ona kolejnym blokiem znów wyprowadziła zespół na prowadzenie. Na drugą przerwę Muszynianka schodziła już bezpiecznie prowadząc 16-12.
Jeszcze powalczyły Rosjanki w końcówce, zrobiło się 21-21, 22-22. Atak Joanny Mirek i jeszcze jeden, po tym jak zagrała do niej wprowadzona na dwie ostatnie piłki Izabela Bełcik, poprowadził muszynianki do meczbola, którego wykorzystała za pierwszym razem Pykosz.
Aleksandra Jagieło, kapitan Muszynianki przyznawała p meczu: - To zwycięstwo było nam potrzebne, żeby uwierzyć w siebie. Przyznam szczerze, że również byłam zaskoczona zmianami w składzie, ale na treningach ćwiczymy różne warianty, więc nie była to dla nas zupełna nowość. Marta Solipiwko potrzebowała takiego meczu, żeby w siebie uwierzyć. O zwycięstwie zadecydowało wiele czynników, Agnieszka Śrutowska dobrze rozgrywała pierwsze tempo, a wiele punktów zdobywałyśmy również blokiem.
Marta Solipiwko, atakująca z Muszynu, cieszyła się po meczu: - Jestem zadowolona przede wszystkim dlatego, że wygrałyśmy. Jako, że sama trochę przyłożyłam się do tego tym bardziej się cieszę. Wynik jest satysfakcjonujący. O wyjściu w podstawowym składzie mówiła: - Mimo wszystko byłam trochę zdenerwowana, jednak mecz w Lidze Mistrzyń to nie jest byle co. Wyjście w pierwszej szóstce to jest ważna sprawa.
Solipiwko przyznaje, że złość po przegranej z Metalem Galati była jednym z czynników motywujących zespół przed drugim meczem w LM: - Przede wszystkim byłyśmy złe same na siebie za ten wynik w Rumunii. Nie powinnyśmy tak grać i tamten mecz powinniśmy wygrać. Może potrzebny był nam taki zimny prysznic, bo pokazałyśmy dzisiaj, że potrafimy grać – mówiła Solipiwko.
Za tydzień Muszynianka podejmuje Asystel Novara, który będzie jeszcze ciekawszym wyzwaniem dla muszynianek. Wypada im życzyć, by modlitwy Sylwii Pyci zostały wysłuchane...
Aktualizacja 20:12
Zobacz także:
Wyniki i tabele Ligi Mistrzyń
MAS
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
- Lindsey Vonn po raz 84
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w finale!
- Dr Andrzej Dubiel nie żyje
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Dwa złote medale biało-czerwonych w pierwszym dniu ME
- HOKEJ. Udany rewanż Unii, zwycięstwo lidera z Sosnowca
- Małe boisko, wielkie emocje. To ma być rok socca
- Po raz czwarty z rzędu o Puchar Polski siatkarzy w TAURON Arenie Kraków: doborowy kwartet gotowy do gry
- Niedziela, 11 stycznia 2026 r.
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w półfinale
- Michał Rakoczy odchodzi z Cracovii do Górnika
- Sobota, 10 stycznia 2026 r.
- Zmarł Martin Chivers
- Ampfutboliści zagrają w Japonii
- Nowy zarząd KS Cracovia
- Piątek, 9 stycznia 2026 r.
- LIGA MISTRZÓW. Resovia - Lüneburg 3:1 (FOTO)
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w ćwierćfinale
- TCS. Domen Prevc ze Złotym Orłem
- Czwartek, 8 stycznia 2026 r.
- TENIS. Linette wygrała z V.Williams (akt.)
- AIPS. Duplantis i Bonmati najlepsi w Europie
- Środa, 7 stycznia 2026 r.
- TCS. Nikaido po raz pierwszy
- HOKEJ. Unia przerwała serię GKS Katowice
- TOUR DE SKI. Diggins i Klaebo triumfatorami
- Wtorek, 6 stycznia 2026 r.
- Biało-czerwoni przygotowują się do EHF EURO 2026
- Poniedziałek, 5 stycznia 2026 r.
- HOKEJ. GieKSa pokonała zdobywcę Pucharu Polski
więcej wiadomości >>>



