Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
Porażka Cracovii w Gdańsku2014-10-04 21:48:00

W 11. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia przegrała w Gdańsku z Lechią 0-1, to szósta porażka w tym sezonie. Pasy na wyjeździe są wciąż bez zwycięstwa.


Lechia Gdańsk - Cracovia 1-0 (1-0)

1-0 Maciej Makuszewski 5

Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Żółte kartki: Marciniak, Szeliga, Dąbrowski (Cracovia).

LECHIA: Bąk - Pietrowski, Janickis, Valente, Lekovic - Łukasik, Borysiuk - Makuszewski (64 Grzelczak), Vranjes (85 Dźwigała), Wiśniewski (70 Możdżeń) - Colak.

CRACOVIA: Pilarz - Rymaniak, Żytko, Marciniak - Szeliga (53 Cetnarski), Dąbrowski (57 Jaroszyński) - Deleu, Kapustka (63 Nowak), Diabang - Budziński, Rakels.


Lechia bardzo szybko objęła prowadzenie i - jak się później okazało - był to gol zwycięski. Gospodarze wyprowadzili błyskawiczną kontrę. Wiśniewski zagrał na lewo do Łukasika, ten wrzucił piłkę do środka, a akcję zamknął strzałem do pustej bramki Makuszewski. Pilarz poszedł do znajdującego się na spalonym Colaka, ten futbolówki nie sięgnął, ale mimo wszystko zmylił golkipera Cracovii. Sędzia uznał, że wszystko odbyło się w zgodzie z przepisami i bramkę uznał.


Pięć minut później szansę mieli goście. Rakels dośrodkował z lewej strony, a Budziński główkował w ręce bramkarza. Miejscowi nie pozostawali dłużni. W 16. minucie strzał Wiśniewskiego z 10 m z trudem obronił Pilarz.


Pasy miały świetną okazję w 31. minucie. Dąbrowski idealnie podał do wychodzącego na czystą pozycją Diabanga, ale ten przegrał pojedynek sam na sam z Bąkiem. To była najlepsza sytuacja gości w tym meczu.


W końcówce I połowy więcej do powiedzenia mieli gdańszczanie. M.in. w 43. minucie zaskakująco z 25 m uderzył Vranjes, wcześniej dwukrotnie główkował, ale bez efektu.


Po przerwie nie było już tylu sytuacji bramkowych. Pod koniec spotkania Cracovia uzyskała sporą przewagę, ale defensorzy Lechii zawsze w porę interweniowali. Najbliżej wyrównania byli krakowianie w 90+1. minucie, gdy Budziński trafił w rękę Lekovica. Arbiter nie odgwizdał jednak karnego. W 90+4. minucie gospodarze mogli podwyższyć, z bliska główkował Colak, lecz Pilarz zapobiegł utracie gola.


ST


diabang.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty