Wisła Kraków zasłużyła na oklaski za mecz 5. kolejki piłkarskiej ekstraklasy z Lechią Gdańsk. Biała Gwiazda wygrała po bardzo dobrej grze 3-1 (dwa gole Semira Stilica) i awansowała na 5. miejsce w tabeli, z 2 punktami straty do lidera.
Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 3-1 (0-1)
0-1 Stojan Vranjes 26 (karny)
1-1 Maciej Sadlok 51
2-1 Semir Stilić 56
3-1 Semir Stilić 90+1 (wolny)
Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Głowacki - Borysiuk, Valente. Widzów 6016.
WISŁA: Buchalik – Burliga, Głowacki, Dudka, Sadlok – Garguła (72 Zając), Uryga, Jankowski, Stilic, Boguski (79 Sarki) – Brożek.
LECHIA: Trela – Możdżeń (80 Buksa), Janicki, Valente, Lekovic – Makuszewski (75 Aleksic), Borysiuk (65 Pietrowski), Łukasik, Vranjes, Grzelczak – Pawłowski.
Do przerwy było 0-1, choć to wiślacy dominowali. W 11. minucie bliski powodzenia był Brożek, ale trafił tylko w słupek. W 22. minucie kąśliwie uderzył Stilic, a Jankowski z dobitki strzelił w bramkarza.
Niebawem prowadzenie objęła Lechia. Głowacki sfaulował w polu karnym Makuszewskiego, a Vranjes bezbłędnie wykorzystał jedenastkę.
Pięć minut później kolejną szansę mieli gospodarze. Garguła mierzył w lewe "okienko", lecz Trela zdołał przerzucić piłkę nad bramką.
Pierwszy kwadrans II połowy był koncertowy w wykonaniu krakowian. Najpierw akcję zespołową powinien był wykończyć celnym strzałem Burliga, ale z dobrej pozycji spudłował. W 51. minucie Biała Gwiazda wyrównała. Na indywidualną akcję zdecydował się lewy obrońca Sadlok, minął Możdżenia i z narożnika "piątki" huknął w "długi" róg. Wkrótce gola mógł zdobyć Stilic, ale golkiper gdańszczan stanął na wysokości zadania. W 56. minucie był jednak bezradny. Akcja podopiecznych trenera Smudy była filmowa. Jankowski podał precyzyjnie do Brożka, ten głową odegrał do Stilica, który z woleja trafił z bliska do siatki.
Gdańszczanie próbowali odrobić stratę. Najlepszą okazję mieli w 80. minucie. Najpierw strzał Grzelczaka zablokował w ostatniej chwili Głowacki, a za moment Pawłowski główkował w słupek.
Wiślacy przesądzili sprawę w doliczonym czasie. Za faul Valente na Sarkim arbiter podyktował wolnego. Stilic wykonał ten stały fragment perfekcyjnie, uderzając z ponad 20 m w lewy górny róg!
st