Cracovia tylko zremisowała z Jagiellonią 2-2 i w tabeli końcowej ekstraklasy zajęła czternaste miejsce.
Cracovia - Jagiellonia Białystok 2-2 (2-1)
1-0 Sebastian Steblecki 11 (głową)
2-0 Bartłomiej Dudzic 31
2-1 Jan Pawłowski 43
2-2 Jan Pawłowski 88
Sędziował Jarosław Rynkiewicz (Zielona Góra). Żółta kartka: Steblecki (Cracovia). Widzów 6021.
CRACOVIA: Pilarz (70 Perdijic) - Kuś, Marciniak, Mikulic, Jaroszyński (86 Żytko) - Bernhardt, Budziński, Danielewicz, Steblecki - Dudzic (63 Papadopoulos), Boljevic.
JAGIELLONIA: Baran - Modelski (46 Tosik), Dźwigała, Popchadze, Waszkiewicz - Gajos, Grzyb, Pawlik (77 Radecki), Drażba (46 Mystkowski) - Gajko, Pawłowski.
Krakowianie mecz z mocno odmłodzoną drużyną z Białegostoku powinni wygrać wysoko, a tymczasem zremisowali na własne życzenie...
W I połowie gospodarze mieli sporą przewagę i w 11. minucie objęli prowadzenie. Po wrzutce z kornera celną główką z 4 metrów popisał się Steblecki, to jego pierwszy gol w tym sezonie! 20 minut później było 2-0. Dudzic skorzystał z doskonałego podania Bernhardta i z narożnika pola karnego posłał piłkę nad bramkarzem w dalszy róg.
Przed przerwą goście nieoczekiwanie uzyskali kontaktowe trafienie. Po ładnej akcji prawą stroną Modelski dograł na piąty metr, Pawłowski dołożył nogę i futbolówka wpadła do siatki obok Pilarza.
W pierwszym kwadransie II połowy Pasy powinny zdobyć dwa gole. W sytuacjach "sam na sam" znaleźli się w 49. i 56. minucie Boljevic i Dudzic, ale przegrali pojedynki z golkiperem. W międzyczasie mocno z 30 m uderzył w lewy dolny róg Kuś, ale Baran i w tym przypadku nie dał sie pokonać. W 84. minucie bramkarz "Jagi" po raz trzeci obronił "setkę", tym razem powstrzymał Stebleckiego.
Niewykorzystane okazje "zemściły się" tuż przed końcem. Gajos podał do Pawłowskiego, a ten - mimo asysty dwóch obrońców - strzelił celnie w "krótki" róg, pokonując Perdijica, który zastąpił kontuzjowanego Pilarza.
ST