W przedostatniej kolejce T-Mobile Ekstraklasy wrocławski Śląsk wygrał z Cracovią 1-0. "Pasy" nadal zajmują odległą, 14. pozycję w tabeli.
Śląsk Wrocław – Cracovia 1-0 (1-0)
Bramka: Dudu Paraiba 31
Sędziował Marcin Borski z Warszawy. Żółte kartki: Żytko, Kuś, Kapustka. Widzów 6000.
ŚLĄSK: Kelemen – Zieliński, Grodzicki, Kokoszka, Dudu – Dankowski (75 Pich), Mila (66 Machaj), Droppa, Stevanović (84 Kaźmierczak), Flavio Paixao – Marco Paixao.
CRACOVIA: Pilarz – Kuś, Żytko, Mikulić, Marciniak – Boljević (86 K. Szewczyk), Zejdler (59 Kapustka), Budziński, Ntibazonkiza – Nowak, Papadopoulos (70 Bernhardt).
To był bardzo słaby mecz w wykonaniu obu drużyn. Do przerwy Cracovia nie oddała ani jednego strzału w światło bramki! Śląsk także nie stwarzał okazji, a jedynego gola zdobył w szczęśliwych okolicznościach. Po zagraniu Mili na uderzenie z ok. 30 metrów zdecydował się Dudu i piłka po rykoszecie myląc Pilarza wpadła do siatki. W 64 minucie Mila znalazł się sam przed bramkarzem i nie wykorzystał wyśmienitej okazji; Pilarz nogą odbił futbolówkę na róg. W 71 minucie Zieliński ze Śląska zagrał piłkę ręką, lecz arbiter nakazał grać dalej...
Cracovia w całym spotkaniu zanotowała 1 celny strzał, a na dodatek nie egzekwowała ani jednego rzutu rożnego. Wrocławianie już od 653 minut nie stracili bramki.
st