Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
Dwa gole Brożka dały Wiśle remis w Chorzowie2014-05-19 21:12:00

Wisła zremisowała w Chorzowie z Ruchem 2-2 i nadal traci do zajmujących trzecie miejsce w ekstraklasie Niebieskich trzy punkty. Krakowianie zanotowali tylko dwa celne strzały i zdobyli dwie bramki, obie autorstwa Pawła Brożka.


Ruch Chorzów - Wisła Kraków 2-2 (2-2)

0-1 Paweł Brożek 24

1-1 Filip Starzyński 29 (karny)

2-1 Grzegorz Kuświk 38 (głową)

2-2 Paweł Brożek 45+1 (karny)

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Zieńczuk, Sadlok - Stilic. Widzów 6,5 tys.

RUCH: Buchalik - Szyndrowski, Malinowski, Stawarczyk, Sadlok - Babiarz, Surma - Włodyka (62 Smektała), Starzyński, Zieńczuk - Kuświk (46 Jankowski).

WISŁA: Miśkiewicz - Burliga, Czekaj, Dudka, Piotr Brożek - Stjepanovic, Chrapek - Garguła (65 Sarki), Stilic, Guerrier - Paweł Brożek.


Lepiej zaczęli wiślacy, którzy kontrolowali grę, próbując zamienić atak pozycyjny na konkrety. W 14. minucie Stilic podał na lewe skrzydło do Guerriera, Haitańczyk poradził sobie z Malinowskim, podkręcił piłkę obok wybiegającego bramkarza, ale ta przeszła tuż obok lewego słupka. Dziesięć minut później padł gol. Błąd popełnił stoper Ruchu Stawarczyk, niecelne podanie przejął Stilic i natychmiast wypuścił w "uliczkę" Pawła Brożka, który w sytuacji "sam na sam" strzelił do siatki przy lewym słupku.


Zamiast pójść za ciosem krakowianie oddali inicjatywę rywalom. W 27. minucie z lewej strony pola karnego uderzał Sadlok, a zmierzającą do bramki futbolówkę wybił Piotr Brożek. Za moment Chrapek wystawił nogę, o którą potknął się Włodyka upadając przy tym teatralnie. Sędzia podyktował jedenastkę, którą pewnie wykonał Starzyński. W 38. minucie wiślacy popełnili aż dwa błędy. Najpierw Guerrier pozwolił Szyndrowskiego na dośrodkowanie spod narożnej chorągiewki, a następnie dwaj stoperzy obserwowali jak Kuświk zdobywa z 4. metra gola głową. Po minucie Kuświk dostał prostopadłe podanie od Starzyńskiego, ale mając przed sobą Miśkiewicza strzelił niecelnie.


Tuż przed przerwą Wisła wyrównała. Paweł Brożek chciał w polu karnym minąć bramkarza, ale został sfaulowany. Sytuacja, tak jak przy karnym dla Ruchu, była kontrowersyjna, lecz arbiter i tym razem zdecydował się na odgwizdanie jedenastki. Poszkodowany bezbłędnie ją wykorzystał, zdobywając swoją 16. bramkę w tym sezonie i 102. w ekstraklasie. - Karny był ewidentny, bramkarz kopnął mnie w udo - rozwiał wątpliwości w wypowiedzi dla Canal+.


Druga połowa nie była tak ciekawa. Działo się niewiele. Przez pół godziny wart odnotowania był jedynie groźny strzał Smektały (Ruch) i minimalnie niecelna "główka" Dudki (Wisła). Ostatni kwadrans należał do chorzowian, którzy w tym okresie mieli dwie bardzo dobre okazje. W 76. minucie Starzyński uderzył nad murem z wolnego zza narożnika szesnastki, Miśkiewicz wybił piłkę na poprzeczkę, a niebezpieczeństwo zażegnał ostatecznie Dudka. W 90+2. minucie z kolei z ponad 30 m huknął Babiarz, lecz i tym razem Miśkiewicz popisał się skuteczną interwencją.


Wisła (27 pkt) nie straciła szansy na podium, ma jeszcze dwa mecze u siebie - Górnikiem i Zawiszą oraz wyjazdowy z Lechią. Ruch (30 pkt) jedzie do Legii i Lecha oraz podejmuje Pogoń, a Lechia (27 pkt) gra na wyjeździe z Zawiszą i Górnikiem oraz z Wisłą w Gdańsku.


ST


brozekpawel.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty