Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
0-1 z Podbeskidziem, Cracovia zagrożona2014-04-25 20:33:00

Na inaugurację rundy finałowej ekstraklasy Cracovia przegrała z Podbeskidziem 0-1, w takiej dyspozycji strzeleckiej może mieć kłopot z utrzymaniem... 


Cracovia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-1 (0-0)

0-1 Pawela 58

Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Żytko, Nykiel, Boljevic - Kołodziej, Konieczny.

CRACOVIA: Pilarz - Nykiel (78 Dudzic), Żytko, Marciniak, Jaroszyński (68 Steblecki) - Papadopoulos (62 Boljevic), Dąbrowski, Straus - Ntibazonkiza, Nowak, Bernhardt.

PODBESKIDZIE: Zajac - Górkiewicz, Konieczny, Telichowski, Adu - Sloboda, Iwański - Sokołowski, Kołodziej (46 Malinowski), Chmiel (87 Bartlewski) - Pawela (68 Lebedyński).


Krakowianie jak zwykle skupili się na posiadaniu piłki (wg statystyk Canal+ mieli ją aż przez 68 procent meczu), ale w żaden sposób nie potrafili się przebić przez żelazną defensywę rywali.


Goście tymczasem kontrowali. W 17. minucie zza szesnastki uderzał Kołodziej, w 25. minucie strzał Chmiela kapitalnie obronił Pilarz, za moment groźnie było pod bramką miejscowych, ale w zamieszaniu gol nie padł.


W ostatnim kwadransie I połowy wreszcie kilka konkretnych akcji przeprowadziła Cracovia. Najpierw zza linii pola karnego strzelał Bernhardt, w 40. minucie Nowak dostał podanie od jednego z rywali, podał do Ntibazonkizy, który jednak w idealnej sytuacji nie opanował futbolówki. Tuż przed przerwą szansę miał jeszcze Nowak, ale Zajac okazał się skuteczniejszy.


W II połowie deszcz przerodził się w ulewę. Miejscowi nadal bezproduktywnie utrzymywali się przy piłce, a bielszczanie szukali okazji do kontrataku. W 58. minucie Pasy próbowały przedostać się w pole karne gości, Ntibazonkiza zagrał do Strausa, którego jednak ubiegli obrońcy Podbeskidzia. Malinowski błyskawicznie podał do Slobody, ten do wychodzącego na czystą pozycję Paweli, który z kilkunastu metrów strzelił do siatki nad wybiegającym bramkarzem. 0-1...


W 75. minucie mogło być 0-2. Naciskany Żytko zagrał do Pilarza, ten zaś wprost pod nogi Slobody, który - chyba zaskoczony tym faktem - nie wykorzystał doskonałej szansy.


Kolejną okazję mieli goście w 87. minucie. Natychmiast po wejściu na boisko Bartlewski mógł zdobyć gola po zagraniu Malinowskiego, mierzył w dalszy róg, lecz nie zdołał pokonać golkipera Pasów.


Gospodarze ambitnie walczyli o remis, ale z tysiąca podań zrodziła się raptem jedna sytuacja - w 90. minucie z groźnym strzałem Boljevica poradził sobie Zajac.


W doliczonym czasie Podbeskidzie miało jeszcze jedną szansę. Lebedyński odebrał piłkę Dąbrowskiemu, po czym chciał podać do niepilnowanego Bartlewskiego. Zagrał jednak fatalnie i futbolówkę przejęli gospodarze.


Pasy miały po rundzie zasadniczej 8 punktów przewagi nad Góralami, po dzisiejszym spotkaniu już tylko jeden...


ST


stawowy wojciecha.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty