Cracovia przerwała serię pięciu meczów bez zwycięstwa, pokonując Jagiellonię Białystok 1-0. Pięknego gola z wolnego strzelił Edgar Bernhardt. Pasy zajmują po 26. kolejce ekstraklasy 10. miejsce.
Cracovia - Jagiellonia Białystok 1-0 (0-0)
1-0 Bernhardt 65 (wolny)
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Papadopoulos - Dźwigała, Ukah, Popkhadze.
CRACOVIA: Pilarz - Nykiel (78 Szeliga), Żytko, Marciniak, Jaroszyński - Danielewicz, Dąbrowski, Štraus - Zejdler (55 Bernhardt), Papadopoulos (75 Rakels), Steblecki.
JAGIELLONIA: K. Baran - Tosik (80 Drażba), M. Baran, Ukah, Popkhadze - Dźwigała, Pazdan - Gajos (46 Dzalamidze), Quintana, Rajalakso (67 Plizga) - Balaj.
Cracovia przeważała w I połowie, ale nie wykorzystała żadnej z kilku niezłych okazji. Pierwszą miał debiutujący w wyjściowej jedenastce Grek Papadopoulos, który w 8. minucie uderzył kąśliwie z lewego skrzydła. Bramkarz odbił piłkę przed siebie, lecz nie było nikogo na dobitkę. Grek grał aktywnie w ataku. W 33. minucie zakończył ładną akcję zespołową minimalnie niecelnym strzałem z 15 metrów. Z kolei w 40. minucie, mijając Ukaha, padł na granicy pola karnego. Sędzia orzekł, że symulował faul, choć z powtórek NC+ wynikało, że jednak chyba był zahaczany i Pasom należał się jednak rzut wolny. Szansę miał jeszcze w 37. minucie wychodzący na dobrą pozycję Zejdler, ale w ostatniej chwili uderzoną przez niego futbolówkę zblokował M. Baran i golkiper gości bez kłopotu zażegnał niebezpieczeństwo.
Jagiellonia parę razy niebezpiecznie atakowała, z dystansu strzelali Dźwigała i Quintana, a nagroźniejsze było odkopnięcie piłki z ok. 30 m przez Pazdana, po którym Pilarz ledwo zdążył wybić futbolówkę spod poprzeczki. Tuż przerwą kibicom krakowskim ciarki przeszły po plecach po tzw. centrostrzale Gajosa, bramkarz Pasów zdołał jednak musnąć piłkę, by wyszła na korner.
W II połowie to goście nadawali ton grze, lecz gola zdobyła Cracovia. W 65. minucie strzelał Bernhardt, ale trafił w rękę M. Barana. Za moment poprawił - z wolnego z ok. 20 uderzył nad murem w lewe górne "okienko". Kapitalny gol!
Dla zespołu z Białegostoku był to sygnał do ataku. W 70. minucie goście przeprowadzili kontrę, Plizga podał na wolne pole do Balaja, lecz ten skiksował. W 78. minucie po wrzutce z wolnego główkował z 4 metrów Quintana, ale nad poprzeczką. W 85. minucie z lewego narożnika pola karnego na bramkę huknął Plizga, Pilarz wykazał jednak refleks i przebił piłkę nad bramkę. Z kolei w 89. minucie bardzo mocno uderzył Quintana, do odbitej futbolówki doskoczył Balaj, chybił, ale i tak był na spalonym. Ostatnią szansę mieli goście w 90+3. minucie, gdy Gajos z 4. metra strzelił prosto w Pilarza. Golkiper Pasów był z pewnością wyróżniającym się piłkarzem swej drużyny. Cracovia uratowała 3 punkty dzięki niemu, ale też dzięki ambitnej i ofiarnej postawie całego zespołu.
ST