Wisła Kraków doznała pierwszej porażki u siebie w tym sezonie. Biała Gwiazda przegrała z Ruchem Chorzów 0-1 i straciła na rzecz Niebieskich drugie miejsce w tabeli piłkarskiej ekstraklasy.
Wisła Kraków - Ruch Chorzów 0-1 (0-0)
0-1 Grzegorz Kuświk 52
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Dudka, Piotr Brożek, Bunoza - Stawarczyk, Malinowski.
WISŁA: Miśkiewicz – Dudka, Nalepa, Bunoza, Piotr Brożek – Chrapek, Stjepanović (55 Sarki) – Garguła, Stilić, Guerrier (81 Szewczyk) – Paweł Brożek.
RUCH: Buchalik – Szyndrowski, Malinowski, Stawarczyk, Dziwniel – Surma, Starzyński – Kowalski, Jankowski, Zieńczuk (90 Smektała) – Kuświk.
Początek meczu należał do Wisły. W 12. minucie szansę miał Stilic, ale gości uratował Malinowski. Pięć minut później okazji nie wykorzystał Stjepanovic. W końcówce I połowy inicjatywę przejęli chorzowianie. W 41. minucie Jankowski podał do Kuświka, ten strzelił, ale Miśkiewicz wybił piłkę na korner. Tuż przed przerwą Kuświk znalazł się sam na sam z golkiperem krakowian, próbował go przelobować, lecz nieskutecznie.
W 50. minucie z prawej strony futbolówkę wrzucił Stjepanovic, ale Garguła główkował nad poprzeczką.
Dwie minuty później Ruch przeprowadził skuteczną kontrę. Środkiem pociągnął Starzyński, podał na lewo do Dziwniela, a ten idealnie dośrodkował na 5. metr do Kuświka, który głową pokonał Miśkiewicza.
Wisła mogła wyrównać w 65. minucie, ale Guerrier uderzył za wysoko. Niebawem mogło być 0-2, po kolejnej kontrze Ruchu Kuświk trafił w słupek.
Biała Gwiazda nie rezygnowała. Kwandrans przed końcem, po "główce" Stilica futbolówkę z linii bramkowej wybił Stawarczyk.
Gospodarze nie rezygnowali do końca. W doliczonym czasie piłka wpadła do chorzowskiej bramki, ale Stilic był, niestety, na spalonym.
Ruch wygrał w Krakowie po raz pierwszy od 17 lat.
st