Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
Wisła z Krakowa to Lechii druga połowa...2014-02-28 23:38:00

Mecz przyjaźni Lechii z Wisłą zakończył się polubownie, bezbramkowym remisem. Po końcowym gwizdku piłkarze obu drużyn mogli więc, wraz z kibicami, zaintonować: Wisła z Krakowa to Lechii druga połowa...


Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 0-0

Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Żółte kartki: Głowacki (nie zagra z Ruchem), Bunoza. Widzów 11 291.

LECHIA: Kaniecki (20 M. Bąk) - Deleu, Janicki, Madera, Lekovic - Frankowski (85 Pazio), Pietrowski, Dawidowicz, Vranjes, Makuszewski (85 Grzelczak) - Tuszyński.

WISŁA: Miśkiewicz - Dudka, Głowacki, Bunoza, Piotr Brożek - Garguła, Stjepanovic, Stilic, Chrapek, Guerrier (82 Sarki) - Paweł Brożek.


Wisła, po swoim 24. spotkaniu sezonu, utrzymała pozycję wicelidera ekstraklasy, a Lechia awansowała doraźnie na 8. miejsce w tabeli.


W pierwszej połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Pierwsze zagrożenie stworzyli wiślacy w 6. minucie, Dudka uderzył mocno z wolnego z ok. 30 m, bramkarz gospodarzy odbił piłkę przed siebie, ale nie było nikogo na dobitkę. Gdańszczanie pokazali się pod koniec drugiego kwadransa, gdy po rzucie wolnym główkował z narożnika "piątki" Tuszyński. Nie był zdecydowany, czy mierzyć w "krótki", czy dalszy róg, więc Miśkiewicz dał sobie radę z obroną.


W 37. minucie powinno być 1-0 dla Białej Gwiazdy. Garguła idealnie podał do Stilica, ten w sytuacji "sam na sam" chciał strzelić w "długi" róg, ale uczynił to zbyt lekko i M. Bąk odbił futbolówkę, którą za moment sprzed nóg Pawła Brożka sprzątnął Madera.


Po przerwie gra była żywsza i ciekawsza. Zaraz na wstępie bliski zdobycia gola był Garguła, ale z kilkunastu metrów uderzył obok lewego słupka. W odpowiedzi szansy nie wykorzystał Tuszyński, który dostał świetne, długie podanie od Frankowskiego, ładnie przelobował Głowackiego, ale już z przerzuceniem piłki nad Miśkiewiczem mu nie wyszło.


W 55. minucie znakomitą okazję miała Lechia. Makuszewski minął lewą stroną Stjepanovica, wbiegł w pole karne i strzelił w słupek. Dziesięć minut później w dobrej sytuacji znalazł się Paweł Brożek, mierzył w "długi" róg, ale spudłował.


Gospodarze coraz częściej atakowali i w 84. minucie mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Do podania Makuszewskiego z prawego skrzydła doszedł niepilnowany Pietrowski, lecz z 10 metrów uderzył nad poprzeczką.


Wisła miała swoją meczową piłkę w 90+2. minucie, na sekundy przed końcem. Ładną akcję zespołową kończył strzałem z kilkunastu metrów Stilic, futbolówka poszybowała jednak tuż nad lewym "okienkiem".


- Graliśmy słabo do przerwy, złe boisko nie jest wytłumaczeniem. Z remisu jaki osiągnęliśmy można być zadowolonym - skwitował trener Wisły, Franciszek Smuda.


ST


smuda.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty