Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > VI liga (Wadowice)
Wielkie emocje w Chrzanowie

KP Chrzanów - MKP Unia Oświęcim 2-3 (2-0)

1-0 Łukasik 32 karny
2-0 Wikowski 44
2-1 Boba 49
2-2 Boba 77
2-3 Barcik 90

Sędziował Łukasz Borgosz z Wadowic. Żółte kartki: Jochymek, Nowicki, Tekielak, - Nowotarski, Gajewski, Brzeziński. Widzów 80.
KP CHRZANÓW: Gielarowski - Łukasik, Antonik, Jochymek, Grzywa - Witkowski (87 Machura), Ł. Skoczylas (75 Klinkosz), Broniek, Nowicki - Tekielak (81 Radosz), Łabanowski.
UNIA: Smok - Kornaś (30 Boba), Gajewski, Rożnawski, Trawkowski - Kocoń, Nowak, Nowotarski, Barciak (75 Barcik) - Mańka, Brzeziński (46 Ortman).

Wielkie emocje zafundowali kibicom piłkarze obu drużyn. Chrzanowianie nie po raz pierwszy w tej rundzie nie potrafili utrzymać prowadzenia. Z Halniakiem z 1-0 zrobiło się 1-2, a ostatnio też prowadzili z Kalwarianką 2-0, by zremisować 2-2. - Nie wiem, czym tłumaczyć nasze ostatnie wyniki na własnym boisku - powiedział Stanisław Bogacz, kierownik drużyny KP Chrzanów. - Jakieś fatum zawisło nad nami, czy co? - pytał.

Gospodarze objęli prowadzenie po karnym, wykorzystanym przez Łukasika, podyktowanym za faul na Witkowskim, który przytomnie poszedł na zbyt lekko zagraną piłkę przez obrońcę do bramkarza.

Potem Witkowski popisał się strzałem po "długim" rogu.

Nieszczęście chrzanowian rozpoczęło się po przerwie, a w głównej roli wystąpił wprowadzony do gry Boba, który najpierw zachował najwięcej sprytu w zamieszaniu podbramkowym, a potem, po zagraniu z wolnego, uprzedził Gielarowskiego, wchodząc na pierwszy słupek.

Wygraną przyjezdnym zapewnił Krzysztof Barcik, wpychając piłkę do siatki w zamieszaniu. - Kto wie, jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby przy stanie 2-2, w 77. minucie, Tekielakowi udało się zamienić na gola piłkę podaną przez Klinkosza - wspomniał kierownik chrzanowian.

(ADI)

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty