Nie będzie odwołania meczów z urzędu w VI lidze wadowickiej.
- Na dzisiaj na pewno odbędzie się sześć spotkań - mówi Zygmunt Sankowski, wiceprzewodniczący wadowickiego PPN. - Pod znakiem zapytania stoją pojedynki Iskry Brzezinka z Piliczanką Pilica oraz KP Fablok Chrzanów z Kalwarianką. Kluby rozumieją, że terminów brakuje, więc same wychodzą z inicjatywą, by w ostateczności zmienić miejsce rozegrania meczów - dodaje działacz.
Właśnie Piliczanka zaprosiła do siebie Brzezinkę, by zagrała na jej boisku w roli gospodarza. - Będziemy apelować do sędziów, by cierpliwie czekali na drużyny na wypadek małych poślizgów, bo wiadomo, że dojazd na mecze może być utrudniony. Problemy są z przejazdem przez Oświęcim, to problem nie tylko dla ekip z tego miasta, ale i z Wadowic, które muszą zagrać na ziemiach chrzanowskiej czy olkuskiej - dodaje Zygmunt Sankowski.
(ADI)