Słomniczanka Słomniki - Podgórze Kraków 0-3 walkower
Na boisku 3-0 (2-0)
1-0 Styczeń 12
2-0 Okere 17
3-0 Szewczyk 67
SŁOMNICZANKA: Iliński - Tochowicz, Wierzbiński (65 Szwagrzyk), Białko, Grzywacz - Wolko (46 Jaworski), Zaranek, Styczeń, Piwowarski (90 Strona), Szewczyk - Okere.
PODGÓRZE: Guziewicz - Hołyś, Koza, Gruszka, Jagła - M. Wiater, Chryczyk (72 Kierot), Gawęda, Greń - Ochałek, Zębala.
Uciekająca przed strefą spadkową Słomniczanka nie była faworytem meczu z dotychczasowym liderem. Wygrała jednak z Podgórzem aż 3-0.
- "Wytargaliśmy" to zwycięstwo, dzięki ogromnej ambicji, woli walki i zaangażowaniu wszystkich zawodników - skwitował Artur Gaweł, trener Słomniczanki.
Gospodarze objęli prowadzenie w 12. minucie. Po wrzutce z kornera Styczeń głową uderzył piłkę, która po "koźle" wpadła w "długi" róg. Wkrótce było już 2-0. Szewczyk przerzucił z lewej strony na prawo do Wolki, ten głową zgrał do środka, a Okere tylko dołożył nogę. Krakowianie starali się odrobić stratę, mieli jedną szansę, ale Iliński szpagatem obronił strzał Zębali.
Gości dobił w 67. minucie Szewczyk, który dostał podanie ze środka, w pełnym biegu wdarł się w szesnastkę i uderzył na siłę po "długim". Śliska od deszczu futbolówka pod pachą bramkarza wpadła do siatki.
Podgórze grało już w tym momencie w dziesiątkę, gdyż czerwoną kartkę dostał Gruszka, który złapał za koszulkę wychodzącego na czystą pozycję Okere, wyróżniającego się zawodnika tego spotkania.
- Mieliśmy jeszcze kilka okazji w tym meczu. Zanim Szewczyk trafił na 3-0 miał stuprocentową sytuację, ale nie trafił z bliska. Świetne szanse mieli też Okere i Wolko. Podgórze próbowało atakować, lecz bez efektu. A my tylko czekaliśmy na możliwość skontrowania - uzupełnił swą wypowiedź trener Gaweł.
ST