Przed tygodniem Garbarnia II postawiła się Zieleńczance na jej własnym boisku, remisując w Zielonkach 3-3. Dziś Młode Lwy pokonały na Rydlówce Akademię Piłkarską 2011 z Zabierzowa. W obu przypadkach rywale Brązowych po spotkaniach z nimi stracili fotel lidera I grupy krakowskiej klasy okręgowej.
Garbarnia II Kraków - AP 2011 Zabierzów 2-0 (2-0)
1-0 Ifeanyi Nwachukwu 10
2-0 Łukasz Machno 39
Sędziowali: Kamil Sikora oraz Grzegorz Malada i Przemysław Hibner. Żółte kartki: Kozieł, Gawor - Krauz, Szarek, Więckowski, Zalewski.
GARBARNIA II: Jękot - Gawor, Wlazło, Kalemba, Bajołek - Nwachukwu (46 Zelek, 73 Englert), Abdalla, Machno, Gruchacz - Kaczor (46 Talaga), Kozieł (46 Palej).
AP: Szarek - Owczarczyk, Krauz, Matys, Ruszkiewicz, Królikowski, Więckowski, Kowalik (55 Zalewski), Kajak, Plewa, Salamon.
Zwycięstwo nie przyszło podopiecznym trenera Stanisława Śliwy łatwo, bowiem zawodnicy AP potwierdzili, że w piłkę grać umieją. Ich celem było zwycięstwo, jednak Garbarze wykorzystali swoje sytuacje niemal perfekcyjnie.
W 10. minucie po przejęciu piłki w środku pola Przemysław Gruchacz przeprowadził akcję na lewym skrzydle i zagrał do Krzysztofa Kozieła. Ten pogubił się nieco w polu karnym, ale zdołał odegrać do "Toniego” Nwachukwu, który pokonał bramkarza AP po raz pierwszy.
W 13. minucie Adrian Jękot uprzedził w polu karnym Wojciecha Salamona, a w 15. minucie obronił groźny strzał zza linii pola karnego Piotra Więckowskiego. Były to najbardziej klarowne okazje gości w tym spotkaniu.
Drugiego gola dla rezerwistów Garbarni zdobył zaskakującym, precyzyjnym strzałem z... 40 metrów Łukasz Machno. Oskarowi Szarkowi zabrakło kilku centymetrów do sięgnięcia piłki, a ta wpadła do bramki wraz z interweniującym jeszcze obrońcą gości. Bramka godna filmowej kamery…
W 44. minucie karnego po faulu Szarka na Nwachukwu nie wykorzystał Krzysztof Kalemba. Po jego "atomowym" strzale futbolówka trafiła w poprzeczkę i wyszła poza plac gry.
W drugiej połowie zawodnicy AP dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu, jednak Garbarze umiejętnie radzili sobie z rozbijaniem ich ataków. W 65. minucie akcję oskrzydlającą przeprowadził na prawej stronie Machno, dośrodkował w pole karne, ale strzał Gruchacza wybił na rzut rożny obrońca gości. Na czystą pozycję wychodził w tej sytuacji Kamil Bajołek, lecz nie doczekał się podania od kolegi.
Zwycięstwo nad liderem znacznie przybliżyło Garbarnię II do w miarę spokojnego utrzymania się w V lidze. Z powodu napiętego terminarza piłkarzy z Ludwinowa, kilku z nich wystąpiło na innych niż nominalne pozycjach, tym bardziej cenny jest ich dzisiejszy sukces.
Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl