Dunajec/Start Nowy Sącz - BKS Bochnia 2-3 (1-2)
1-0 Ciężkowski 30 (karny)
1-1 Dobranowski
1-2 Kasprzyk
1-3 Lewicki 47 (karny)
2-3 Majka
DUNAJEC: Płaneta - Zawada (Zapart), Ciężkowski, Lizoń, Jabłoński, Borzęcki (Orzeł), Ligarski, Bajorek (Wojtarowicz), Zygmunt, Majka, Golonka.
BKS: Kolanowski - Gawroński, Mazur, Adamczyk, Łącki (85 Kosiarski) - Dobranowski, Krawczyk, Kasprzyk (52 Szymański, 75 Sacha), Lewicki, Klesiewicz - Styrna (52 Kupiec).
Goście, nastawieni na grę z kontry, znakomicie wywiązali się z zadań taktycznych i potrafili wywieźć z Nowego Sącza komplet punktów.
Od początku bochnianie ustawili się w swojej strefie obronnej. Gospodarze mieli może więcej z gry, ale nic z tego, poza groźnymi strzałami z 20 metrów Majki i Bajorka, po których interweniował dobrze bramkarz gości, nie wynikało. W końcu w 30. minucie Golonka wpadł w pole karne i został sfaulowany przez bramkarza gości. Jedenastkę pewnie wykorzystał Ciężkowski. Po paru minutach BKS wyrównał, przyjezdni przejęli piłkę w środku boiska i skutecznie skontrowali, akcję sfinalizował Dobranowski. Niebawem było 1-2. Po rzucie rożnym zawodnik z Bochni Kasprzyk był zupełnie niepilnowany... Tuż przerwą mogło być 1-3, ale piłka odbiła się od słupka.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia BKS-u. W 47. minucie za faul Ciężkowskiego goście mieli rzut karny i go wykorzystali (Lewicki). Sądeczanie śmielej zaatakowali i uzyskali kontaktowe trafienie. Później dążyli do remisu, lecz piłka nie chciała wpaść do bramki rywali. Najlepsze sytuacje mieli Majka i Bajorek, ale po ich strzałach futbolówkę z linii bramkowej wybijali obrońcy BKS-u.
dunajecns-u19.futbolowo.pl, BKS (L)