Hutnik Kraków - Garbarnia Kraków 5-2 (2-2)
1-0 Sierakowski 27
2-0 Witek 29
2-1 Kalicki 32
2-2 Piechówka 44
3-2 Krawczyk 58
4-2 Lampart 84 (karny)
5-2 Witek 87
Sędziowali Maciej Koster oraz Michał Gurgul i Dawid Kuś. Żółta kartka: Kalicki. Czerwone kartki: Kalicki (G, 57, dwie żółte), Rojek (G, 83, zagranie piłki ręką, akcja ratunkowa).
HUTNIK: Jacaszek (89 Stępniowski) - Mogielnicki (61 Lampart), Cyganek, Silczuk, Jaskólski (42 Goryl), Białkowski, Nawrot, Murzyn, Sierakowski, Krawczyk, Witek.
GARBARNIA: Bruzda - Rojek, Piechówka, Wlazło, Krajewski, Wilk (60 Kwit), Kopeć (35 Mucha), J. Barabasz (60 M. Homoncik), Kulanica (72 Kaczor), Kasprzak (77 Mirończuk), Kalicki.
Hutnik rozpoczął z wysokiego pułapu. Już w 2. minucie piłka po strzale Witka wylądowała na poprzeczce. Napór gospodarzy trwał około kwadransa, ale gospodarze objęli prowadzenie nieco później. Sierakowski po rzucie wolnym z 25 metrów oddał ostry strzał pod poprzeczkę i Bruzda skapitulował. Niebawem Witek kapitalnym uderzeniem z 30 metrów zaskoczył Bruzdę, który w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia.
Ale Garbarnia zdołała jeszcze do przerwy odrobić straty. Po precyzyjnym podaniu Kasprzaka Kalicki wypalił z linii pola karnego i Jacaszek był bez szans. Natomiast tuż przed pauzą „Brązowi” egzekwowali korner. Po akcji Kalickiego i Wilka skutecznie uderzył głową Piechówka.
W 57. minucie drugą żółtą kartkę ujrzał Kalicki i Garbarnia musiała grać w osłabieniu. Jak się okazało, był to przełomowy moment meczu. Oto sekundy później Krawczyk sfinalizował składną akcję Hutnika. W 84. minucie skład Garbarni uległ jeszcze większemu zdekompletowaniu. Z boiska został usunięty Rojek, który w ramach akcji ratunkowej zagrał piłkę ręką. Jedenastkę wyegzekwował Lampart.
Końcowy akcent na zasłużonym, choć zapewne zbyt wysokim zwycięstwie Hutnika postawił Witek, po wykorzystaniu błędu defensywy gości.
Artur Bochenek