Górnik Wieliczka - SMS Kraków 0-5 (0-1)
0-1 Duda
0-2 Wsół
0-3 Widz
0-4 Mrożek
0-5 Stróżyk
GÓRNIK: Przetocki - Bilski, Kulma, Rajczyk, Szot - Żak (46 Mazur), Bułat, Rudzik, Gabryś, Wyroba (75 Machna) - Sowicki (77 Górni).
SMS: Porębski - Antolak, Kołodziejczyk, Kret, Wsół - Chłoń (84 Tęczar), Rudziński (70 Sajdak), Stróżyk, Mrożek - Duda (75 Stojke), Widz.
Mecz był... wyrównany, dopiero w ostatnich kilkunastu minutach SMS strzelił cztery gole, demonstrując blisko stuprocentową skuteczność.
- Wynik absolutnie nie odzwierciedla przebiegu gry. Gra była równorzędna, staraliśmy się doprowadzić do remisu, ale w końcówce rywale co kopnęli to wpadło - skwitował Maciej Musiał, trener Górnika.
- Rozegraliśmy słabszy mecz niż zwykle, ale byliśmy wyjątkowo skuteczni. Poza tymi pięcioma golami to mieliśmy jeszcze tylko jedną okazję - przyznał Marek Salamon, trener SMS-u.
Pierwszy kwadrans należał do wieliczan, którzy jednak nie wykorzystali paru fajnych sytuacji po stałych fragmentach. Później gra się wyrównała, a w 20. minucie krakowianie objęli prowadzenie po akcji Dudy prawą stroną. Po przerwie mecz wyglądał podobnie. Górnik dążył do remisu, miał nawet dwie sytuacje sam na sam. Jednej nie spożytkował Kulma, a w drugim przypadku - gdy przed szansą stanęli Gabryś z Mazurem - dobrze zachował się bramkarz SMS-u, który skrócił kąt i zażegnał niebezpieczeństwo.
Ostatni kwadrans to prawdziwa kanonada SMS-u. Zaczęło się od krótko rozegranego stałego fragmentu, po którym gospodarze źle wybili piłkę. Doszedł do niej Sajdak, zagrał prostopadle do nadbiegającego Wsóła, który w sytuacji sam na sam "położył" bramkarza i technicznym uderzeniem posłał futbolówkę do bramki. Po chwili podwyższył Widz z kontry, strzelając pod pachą bramkarza Górnika. Autorem czwartego trafienia był Mrożek, który w zamieszaniu po rzucie rożnym wepchnął piłkę do siatki z 2-3 metrów. Wynik ustalił w 90. minucie Stróżyk uderzeniem lewą nogą z ok. 25 m, po którym futbolówka uderzyła w boczną siatkę przy słupku.
RST