Garbarnia Kraków - Dunajec Nowy Sącz 4-3 (1-1)
0-1 Golonka 21, karny
1-1 Kwit 32
1-2 Lizon 60
2-2 Kulanica 75
3-2 Kulanica 83
4-2 Kasprzak 84
4-3 Nowak 85
Sędziowali: Wojciech Curyło oraz Mariusz Kucia i Łukasz Mnich (Kraków). Żółta kartka Wlazło (G).
GARBARNIA: Bruzda - Englert (25 A. Homoncik), Włazło, Piechówka, Krajewski, Kwit (75 Wilk), Kopeć, Stolarski (63 Żur), Kalicki, Kaczor (68 Kulanica), Kasprzak (90 J. Zygmunt).
DUNAJEC: Myrlak - Jabłoński, Samek (75 Zawada), Borzęcki (18 Orzeł), Zapart, Lizon, Ligarski (55 Kogut), Golonka, Nowak, P. Zygmunt (60 Kiełbasa), Wojtarowicz (70 Bajorek).
- Mecz był bardzo emocjonujący, choć nie stał na najwyższym poziomie. Obie drużyny popełniły sporo błędów. Doskonałą zmianę dał Kulanica, który szybko wpisał się na listę. I to dwukrotnie. Najpierw doprowadził do remisu 2-2, a następnie strzelił trzeciego gola dla Garbarni. Kiedy Kasprzak podwyższył na 4-2 wydawało się, że zwycięstwo „Brązowych” jest niezagrożone. Nowak jednak błyskawicznie zmniejszył dystans i już do ostatniego gwizdka było nerwowo - powiedział kierownik drużyny Garbarni, Jerzy Wojciechowski.
cst