Hutnik Kraków - Wisła Kraków 0-4 (0-2)
0-1 Kamiński 21
0-2 Ślęczka 44
0-3 Michalski 61
0-4 Termanowski 81
Sędziowali: Robert Marciniak - Gabriela Szumska, Piotr Stanek (Kraków). Żółte kartki: Jagła - Kolanko, Kamiński. Czerwona kartka - Jagła (84, druga żółta). Widzów 300.
HUTNIK: Jasowicz - Żelasko, Dudek, Jagła, Lampart - Warylak (61 Krawczyk), Murzyn, Tyrka, Witek - Sierakowski - Lubera.
WISŁA: Sypniewski - Moskal, Lepiarz, Żemło (43 Piwowarczyk, 88 Sosin), Kolanko - Kościelniak, Termanowski, Michalski, Prażnowski, Ślęczka - Kamiński.
Po 10 kolejkach oba zespoły miały na koncie po 28 punktów i żadnej porażki. Tak więc był to prestiżowy mecz o samodzielne prowadzenie w tabeli. Od początku hutnicy posiadali przewagę w polu, ale to wiślacy kontrolowali wydarzenia na murawie i nie dopuszczali rywali do zagrożenia pod własną bramką. Na dodatek grali skutecznie, co potwierdził końcowy wynik.
W 21 minucie Kamiński miał sporo miejsca w polu karnym i spokojnie mógł umieścić futbolówkę przy słupku. Tuż przed przerwą strzelał Michalski, piłka odbiła się od Ślęczki i Wisła prowadziła 2-0. Po chwili Michalski trafił w słupek po błyskotliwym rajdzie Termanowskiego.
Po zmianie stron nadal dominował Hutnik, a gole zdobywali goście. W 61 minucie Michalski - mimo asysty Lamparta - przymierzył w dłuższy róg, a dziesięć minut później Termanowski wymienił podania z Kościelniakiem i pewnie umieścił futbolówk siatce.
W zespole z Nowej Huty kilkoma uderzeniami z dystansu popisał się Jagła, ale meczu nie dokończył, bowiem po drugiej żółte kartce musiał opuścić murawę.
(AnGo)