SMS Kraków - MOSiR Unia Oświęcim 4-0 (1-0)
1-0 Mrożek 20
2-0 Habryn 60
3-0 Rudziński 70
4-0 Rudziński 80
Żółte kartki: Semik, Pawłowski (U).
SMS: Porębski – Gąsiorek, Kołodziejczyk, Kret, Wsół – Stróżyk, Mrożek (67 Chłoń), Rudziński, Wandas (46 Antolak) – Habryn, Serafin (77 Bisaga).
MOSiR UNIA: Taborski – Wiertel, Semik, Głowacki, Wrona – Bednarczyk Łach, Michałek, Pawłowski (62 Kajfasz), Znamirowski (46 Moskwik) - Góra.
Wobec braków kadrowych, goście tylko w pierwszej połowie potrafili postawić rywalom opór. Worek z bramkami został rozwiązany po przerwie, a mogło ich paść znacznie więcej. Taką sytuację, jaką miał na przykład Habryn, który będąc 3 metry od pustej bramki nie trafił do siatki, trzeba umieć bezwzględnie wykorzystać, bo mocniejszy przeciwnik może za takie chwile słabości potem zespół skarcić.
SMS wygrał 4-0, ale do siatki trafił sześć razy, tyle że sędzia w dwóch przypadkach odgwizdał spalonego.
kamil