Cracovia - MOSiR Unia Oświęcim 5-0 (4-0)
1-0 Mazanek 16
2-0 Mazanek 35
3-0 Ścieszka 38
4-0 Ścieszka 41
5-0 Kłusek 58
Sędziował Sebastian Krasny z Krakowa. Żółta kartka: Kłusek.
CRACOVIA: Krzanowski – Wasyl, Potańczyk (57 Jurasz), Ferdecki, Ziobro (57 Dobrzański) – Zieliński, Kłusek (72 Wiśniowski), Bębenek – Skawski (52 D. Szymula), Ścieszka (63 Mitana), Mazanek (52 Darowski)
MOSIR UNIA: Taborski – Gąsiorek (46 Semik), Godawa, Zięcina, Rokowski (77 Moskwik) - Znamirowski (46 Bednarczyk), Wrona, Kajfasz (65 Księżopolski), Michałek – Góra, Łach.
– Pierwszy mecz zawsze stanowi niewiadomą – tłumaczył po meczu Paweł Zegarek, nowy trener krakowian. – Jednak chłopcy zagrali poprawnie pierwszą połowę, a bramki strzelaliśmy po książkowych akcjach oskrzydlających, czyli tak, jak to powinno w futbolu wyglądać. Widać, że w tej drużynie jest potencjał. Chłopcy słuchają czego się od nich oczekuje, starając się to potem przenieść na mecz mistrzowski. Jak dalej tak będą postępować, powinno być dobrze. Oczywiście, że nie przeceniam wygranej z oświęcimianami. Rozgrywki dopiero się zaczynają, ale dobrze jest mocnym akcentem w nie wejść – podkreślił szkoleniowiec Pasów.
kamil