SMS Kraków - Garbarnia Kraków 2-1 (1-0)
1-0 Widz 18
1-1 Kasprzak 74
2-1 Wsół 86
Sędziowali: Michał Krzyżak oraz Gabriela Szymska i Bartłomiej Zaręba.
SMS: Porębski - Wsół, Kret, Kołodziejczyk, Wandas (60 Antolak) - Mrożek (62 Gąsiorek), Stróżyk (70 Stojke), Rudziński (83 Sala), Widz - Habryn, Serafin (65 Chłoń).
GARBARNIA: Bruzda - Mucha, Wlazło, Piechówka, Krajewski, Kwit (64 Wilk), Kalicki, Stolarski (75 Talkowski), Kasprzak, Kaczor (46 Mirończuk), Żur (66 Marut).
W pierwszej połowie mecz był wyrównany, z delikatną przewagą SMS-u. Gospodarze objęli prowadzenie po zespołowej akcji. W jej końcowej fazie Serafin zagrał na dalszy słupek do Widza, a ten z 5 metrów trafił przy słupku do bramki podcinką. Garbarze mieli w tej części gry dwie sytuacje. Wcześniej nad poprzeczką bramki miejscowych strzelał Piechówka, zaś już przy stanie 1-0 znajdujący się w sytuacji „sam na sam” Kalicki trafił w bramkarza.
Po przerwie Garbarnia bardzo mocno przycisnęła, w szeregi obronne SMS-u wkradł się chaos. Do remisu mogli doprowadzić Stolarski, Żur, Kalicki i Piechówka (obaj w tej samej akcji z 65. minuty) oraz Kasprzak. Ten nieco później trafił do siatki SMS - po dobitce strzału Stolarskiego z wolnego.
Wydawało się, że Brązowi albo wygrają albo co najmniej zremisują, gdyż juniorom SMS-u zaczęło brakować sił i oddali gościom środek pola. Tymczasem na 4 minuty przed końcem po faulu na Antolaku Sajdak wykonywał rzut wolny z boku, posłał wrzutkę z 30 km w pole karne, dobiegł do piłki Wsół i zdobył zwycięskiego gola!
- Zagraliśmy dziś słabszy mecz, ale szczęście się do nas uśmiechnęło - skwitował Marek Salamon, trener SMS-u.
- Remis byłby sprawiedliwy. Tylko przez pierwsze dwa kwadranse przeważał SMS, po przerwie przewaga Garbarni była wyraźna - stwierdził Krzysztof Torba, kierownik drużyny Garbarni.
cst, rst