Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Inauguracja MLJS: Gol w końcówce to jeszcze nie zwycięstwo

MOSiR Unia Oświęcim – Dunajec Nowy Sącz 1-1 (0-0)

1-0 Łach 83
1-1 Ciężkowski 89 (karny)

Sędziowali: Szymon Krawczyk oraz Sławomir Spiesz i Zbigniew Walus z Oświęcimia. Mecz bez kartek.
MOSiR UNIA: Taborski – Rokowski, Zięcina, Godawa, Wrona – Semik (78 Pawłowski), Michałek, Znamirowski (46 Kajfasz), Łach – Księżopolski (69 Bednarczyk), Góra.
DUNAJEC: Myrlak – Ciężkowski, Gargula (83 Lipiarski), Samek, Jabłoński (90 Zapart) – Bajorek, Borzęcki, Kogut (75 Lizoń), Nowak – Zygmunt (63 Bogdański), Golonka.

Sądecki beniaminek przystąpił do walki na boisku wicemistrza Małopolski bez żadnego respektu i już przed przerwą miał dwie doskonałe okazje do objęcia prowadzenia. Bajorek przegrał pojedynek z Taborskim, a Golonka z 3 metrów nie potrafił wepchnąć piłki do siatki. – Pierwsza połowa była w zasadzie badaniem możliwości – przyznał Łukasz Biernacki, trener sądeczan.

Na początku drugiej połowy groźnie główkował Godawa, a piłka – po koźle – odbiła się przed linią bramkową, wychodząc ponad poprzeczkę. Z kolei w 55. minucie Semik trafił w poprzeczkę.

Trzeba jednak przyznać, że w szeregach gości aktywny był Nowak, który lewym skrzydłem nękał miejscową obronę. – Kilka razy zabrakło ostatniego podania, by móc cieszyć się z prowadzenia – ocenił Łukasz Biernacki.

W 50. minucie wspomniany Nowak z boku podchodził bramkarza, trafiając w boczną siatkę.

Kiedy wydawało się, że gol dla gości jest tylko kwestią czasu, z wolnego zagrał Góra, a - zamykający akcję Łach - strzałem po długim rogu pokonał rozpaczliwie interweniującego Myrlaka. – Stałe fragmenty muszą być naszą bronią – podkreślił Andrzej Balon, trener Unii.

Jednak chwilę później Góra z prawej strony pola karnego wyciął Golonkę, a sprawiedliwość wymierzył Ciężkowski, myląc oświęcimskiego bramkarza.

- Wydawało mi się, że jest to klasyczne spotkanie do pierwszej bramki, więc skoro trafiliśmy sądeczan na kilka minut przed końcem meczu, to nie będą się w stanie pozbierać. Przeczucie mnie zawiodło – przyznał trener Balon.

Mateusz Migalski

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty