MLJS: Cracovia - Orzeł Dębno 1-0 (1-0)
1-0 Duszyk 35
CRACOVIA: Skrzeszewski - Jurasz, Herdecki (68 Zieliński), Czernecki, Sarga (46 Kapera) - Dobrzański, Duszyk, Bębenek - Waśniowski (75 Poznański), Nawrocki (15 Szczepański), Mazanek.
- Zwycięzców się nie sądzi... - skwitował skromną wygraną nad Orłem trener Cracovii, Paweł Zegarek.
Krakowianom szło w tym meczu jak po grudzie, stwarzali niewiele sytuacji, na ogół dochodzili z piłką do szesnastki i nie kończyli akcji strzałami. Od tego schematu wyjątek czynił tylko Duszyk. Jego pierwsze uderzenie obronił bramkarz gości, za drugim razem trafił w słupek, a za trzecim wreszcie do celu. W 35. minucie pomocnik Pasów huknął z 25-28 metrów, piłka po koźle nabrała prędkości i wpadła do siatki w przy słupku.
Gospodarze mieli jeszcze dwie szanse po stałych fragmentach. Herdecki nie trafił jednak główką w bramkę, a Czernecki z 5 metrów kopnął futbolówkę nieczysto i golkiper z Dębna ją złapał.
Goście umiejętnie bronili się w polu, ale gorzej było w ataku. Stuprocentowych okazji juniorzy Orła nie wypracowali.
sportowetempo.pl (ST)