Ostre strzelanie zafundowali seniorom A-klasowej Liszczanki juniorzy starsi Garbarni, aplikując im aż 5 goli.
GARBARNIA Kraków (JS) - LISZCZANKA Liszki 5-0 (3-0)
1-0 Damian Kulanica 30
2-0 Mateusz Stolarski 35
3-0 Mateusz Stolarski 37
4-0 Arkadiusz Spyrka 53
5-0 Michał Homoncik 70
Sędziował Artur Daniel.
GARBARNIA:
I połowa: Bruzda - Rojek, Kopeć, Wlazło, Krajewski - Wilk, Stolarski, J. Barabasz, Kulanica - Homoncik, Marut.
II połowa: Bruzda - Englert, Solak, Mucha, J. Zygmunt - Kaczor, Talkowski, Spyrka, Mirończuk - Ząbczyk, Marut (Homoncik).
Mecz rozgrywany na sztucznej murawie Nadwiślanu w słoneczne, aczkolwiek chłodne niedzielne przedpołudnie toczył się w szybkim tempie.
W 6. minucie Bartek Bruzda obronił strzał rywala w sytuacji sam na sam, piłka po jego interwencji odbiła się jeszcze od poprzeczki. W 10. minucie Mateusz Stolarski sprytnym strzałem z wolnego z około 25 metrów z boku boiska omal nie pokonał Dawida Tabaka, który z konieczności (brak bramkarza w ekipie z Liszek) bronił "świątyni" rywali. Tabak to junior młodszy Garbarni, a przyznać trzeba, że żadna z puszczonych bramek nie obciąża jego konta. We wspomnianej sytuacji obronił strzał "Stolara", także z pomocą poprzeczki.
W 30. minucie po dośrodkowaniu z narożnika boiska Michała Homoncika piłkę do bramki skierował Damian Kulanica. Drugi gol to kapitalne uderzenie Stolarskiego z woleja, lewą nogą i zza pola karnego, piłka wpadła do bramki tuż przy słupku. Dwie minuty później ponownie "Stolar" popisał się technicznym uderzeniem zza pola karnego i wrzucił piłkę bramkarzowi "za kołnierz", w środek bramki.
3-0 do przerwy na dobre ustawiło przebieg meczu i mimo że Liszczanka próbowała zdobyć gola, przeprowadzając kilka akcji, to jednak były one rozbijane przez Garbarzy w strefie obronnej. Czwartego gola na raty zdobył Arkadiusz Spyrka, bowiem jego pierwszy strzał obronił Tabak, ale pomocnik Młodych Lwów sprytnie odzyskał jeszcze piłkę w tej akcji. W 70. minucie wynik spotkania ustalił Homoncik po dośrodkowaniu Piotra Englerta.
Wysokie zwycięstwo Brązowych było jak najbardziej zasłużone. Liszczanka mogła w końcówce zdobyć honorowego gola, ale w dobrej sytuacji nad poprzeczką uderzył Dariusz Wojciechowski, niegdyś piłkarz Garbarni. Zresztą w zespole prowadzonym przez trenera Pawła Woźniaka występują także inni byli zawodnicy z Ludwinowa: Łukasz Krawiec, Kamil Irzyk i Michał Lelek.
AB/JW (garbarnia.krakow.pl)