Garbarnia Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 8-0 (2-0)
1-0 Ciesielski 10
2-0 Kozik 24
3-0 Kozik 51
4-0 Kozik 52
5-0 Kozik 59
6-0 Szeląg 67
7-0 Pabiś 75
8-0 Biernacik 80
Sędziowali: Mariusz Aleksa oraz Zbigniew Marszałek i Artur Daniel. Żółte kartki: Matyasik - Burdalski.
GARBARNIA: Ropek - Przybyszewski (70 Łatka), Budek, Pilch, Jaroszyński (55 Biernacik), Pasionek (50 Susuł), Pabiś, Ciesielski (64 Szeląg), Matyasik, Gigoń (60 Ząbek), Kozik.
MKS TRZEBINIA-SIERSZA (skład wyjściowy): Doległo - Kuchta, Bobak, Mirek, Martyniak, Piegza, Wallentin, Bębenek, Kurek, Cząstka, Burdalski.
Podopieczni trenera Stanisława Śliwy zdeklasowali dziś swych rywali z Trzebini.
- I był to najniższy wymiar kary. Mając w pamięci pozasportowe doświadczenia z jesiennego meczu, który i tak wygraliśmy 3-0, nasi zawodnicy wyszli na rewanż nadzwyczaj zmotywowani. Śmiało mogła paść „dwucyfrówka”, bo w kilku innych sytuacjach piłka uderzała w słupki i poprzeczki, albo nieznacznie mijała cel. Ale i tak rozmiary zwycięstwa są imponujące. Warto szczególnie pochwalić Kozika za skuteczność. Strzelenie aż czterech goli, w tym odnotowanie klasycznego hat tricku, zasługuje na gorący aplauz. Jednak zasłużone komplementy należą się całemu zespołowi - skomentował kierownik drużyny Garbarni, Krzysztof Torba.
cst