MLJM: Krakus Nowa Huta - Garbarnia Kraków 1-1 (0-1)
0-1 Kozik 12
1-1 Radziak 56
Sędziowali: Sebastian Krasny oraz Grzegorz Hamowski i Piotr Mucha. Żółte kartki: Grochalski, Filipek - Pabiś, Pilch.
KRAKUS (skład podstawowy): Dominik - Borkowski, Filipek, Goryl, Łoboda, Bździuła, Sułko, Grochalski, Ostrowski, Perzowski, Szeląg.
GARBARNIA: Ropek - Łatka, Onderka, Tomaszewski, Jaroszyński, Matyasik (60 Pasionek), Pabiś (53 Biernacik), Pilch, Susuł (65 Ząbek), Kozik, Szeląg (45 Gigoń).
Podopieczni trenera Stanisława Śliwy szybko objęli prowadzenie. Szeląg zagrał do Kozika, po którego strzale piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. W 35. minucie Matyasik podał do Szeląga, który po odwróceniu się do bramki uderzył za wysoko.
Krakus uratował remis po dośrodkowaniu z kornera i strzale głową Radziaka. Piłka wprawdzie nie wpadła do siatki, ale całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Garbarze zaprzepaścili idealną okazję w 65. minucie, gdy po zagraniu Jaroszyńskiego Pasionek z 5 metrów nie trafił do pustej bramki.
Kierownik drużyny Garbarni, Krzysztof Torba: - Zespół zagrał dobry mecz, ale jeden jedyny błąd kosztował słoną cenę. Utratę dwóch punktów. Na bardzo wysokim, profesjonalnym poziomie stało sędziowanie.
cst