Górnik Wieliczka - Garbarnia Kraków 1-2 (1-0)
1-0 Filipowski 23
1-1 Kozik 51
1-2 Susuł 65
Sędziowali: Dariusz Mirek oraz Szymon Styczeń i Zbigniew Marszałek. Mecz bez kartek.
GÓRNIK: Kapera - Dubil, Idzi, Marszałek (67 Turcza), Gamoń (58 Desoń), Wójcik, Gluziński, Guzikowski, Filipowski, Kociołek, Gawęda (70 Leśniak).
GARBARNIA: Paździor - Łatka (41 Matyasik), Onderka, Pilch, Jaroszyński, Pasionek, Kozik, Ciesielski (60 Paliś), Biernacik (79 Piszczek), Szeląg (41 Susuł), Gigoń.
Jeszcze przy stanie bezbramkowym uderzenia dwóch Garbarzy, Pasionka i Szeląga, nie odniosły skutku. Górnik objął prowadzenie za sprawą Filipowskiego, który popisał się ładnym strzałem. Tuż przed pauzą Pasionek dograł do Ciesielskiego, który z 5 metrów nie trafił do celu.
Drużyna trenera Stanisława Śliwy wyrównała po składnej akcji tercetu: Susuł - Biernacik - Kozik. Zaś o zwycięstwie Garbarni przesądził Susuł, który skorzystał z asysty Biernacika.
Kierownik drużyny Brązowych, Krzysztof Torba: - Później był jeszcze strzał Jaroszyńskiego z wolnego w słupek. Ale w słupek także trafił jeden z zawodników gospodarzy. Mecz wyrównany i dobrze sędziowany. Górnik pokazał się z ciekawej strony. Jakby na przekór temu, że zamyka tabelę.
cst