Wisła Kraków - Unia Tarnów 3-0 (1-0)
1-0 Gulczyński 4
2-0 Mlostek 45
3-0 Kuczak 70
WISŁA: M. Zając - Bartosz, Mlostek, Skrobowski, Janur (75 Bolek) - Gaudyn (41 Maziarka), Kolanko (70 Chlebowski), Gulczyński, Marszalik - Wójcik, Kuczak.
Trener Jacek Matyja podszedł z pełną powagą do ostatniego meczu jesiennego, pomny nieoczekiwanej wpadki juniorów starszych Wisły, która ich wyeliminowała z wiosennych rozgrywek makroregionalnych. Juniorzy młodsi awansowali, wsparło ich kilku zawodników z rocznika 96, którzy w trakcie sezonu występowali ze starszymi kolegami w drużynie trenera Dariusza Marca.
Wiślacy szybko uzyskali prowadzenie, co pozwoliło im na spokojną grę. W 4. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Bartosz, a celną główką popisał się Gulczyński. W podobny sposób padł gol nr 2, zaraz po przerwie. Znów piłkę z kornera wrzucił Bartosz, a głową do siatki skierował ją tym razem Mlostek. Wynik ustalił na 10 minut przed końcem Kuczak w zamieszaniu podbramkowym.
- Dominowaliśmy przez całe spotkanie, niemal nie schodziliśmy z połowy przeciwnika. Goście nastawili się na najniższy wymiar kary i to im się udało, bo moim podopiecznym zabrakło dziś, mimo pewnego zwycięstwa, skuteczności. Szans na zdobycie kolejnych bramek było mnóstwo - powiedział trener Matyja.
ST