Wisła Kraków - Krakus Nowa Huta 7-1 (6-0)
1-0 Mlostek 8
2-0 Wójcik 15
3-0 Kwaśniak 17
4-0 Wójcik 30
5-0 Kwaśniak 32
6-0 Mlostek 34 (karny)
7-0 Kwaśniak 60
7-1 ??? 70
WISŁA: Wieczorek (41 Syrek) - Ryś (41 Gaudyn), Skrobowski (41 Kolanko), Mlostek, Janur - Maziarka, Chlebowski, Kuźba, Tracz (41 Przesławski) - Wójcik (60 Martyniak), Kwaśniak.
Krakus, osłabiony po odejściu kilku zawodników do Nowego Hutnika, nie był w stanie przeciwstawić się wiślackiej nawałnicy. Do przerwy Biała Gwiazda prowadziła już 6-0!
Na początek, po dośrodkowaniu Kuźby z wolnego, do siatki główkował Mlostek. Podwyższył Wójcik dobijając piłkę odbitą po główce Skrobowskiego. Po chwili Wójcik posłał długie podanie do Kwaśniaka, który w sytuacji "sam na sam" przymierzył w dalszy róg. Podobną okazję wykorzystał Wójcik, asystował przy tym golu Kuźba. Asystował też przy następnym, zdobytym przez Kwaśniaka. Szóste trafienie uzyskał Mlostek z karnego podyktowanego za faul na Wójciku.
Po przerwie nawałnica zelżała, gospodarze tylko raz trafili do siatki. Po podaniu Przesławskiego uczynił to na raty Kwaśniak, kompletując przy okazji hat-trick.
W końcówce nowohucianie zanotowali honorowego gola, wykorzystując - po prostopadłym podaniu między dwóch obrońców - sytuację sam na sam z bramkarzem.
- Wynik odzwierciedla przebieg gry - lapidarnie stwierdził Jacek Matyja, trener juniorów Wisły.
rst