Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Bochnianie wykorzystali błędy Garbarzy2013-04-19 07:01:00

Juniorzy młodsi BKS Bochnia zainkasowali w czwartek komplet punktów kosztem rówieśników z Garbarni. Ci mogą mieć pretensje wyłącznie do siebie, strata obu bramek była poprzedzona całkiem niepotrzebnym popełnieniem prostych błędów.


MLJM: BKS Bochnia - Garbarnia Kraków 2-1 (0-1)

0-1 Gigoń 39

1-1 Mus 54

2-1 Kaczmarczyk 67

Sędziowali: Tomasz Kubik oraz Mirosław Flasza i Mariusz Zwieńczak (Bochnia). Żółte kartki: Bukowiec, Grzyb - Budek.

BKS: Szydłowski - Górszczyk, Kruk, Krokosz, Grzyb, Miszczuk, Kuchnik (70 Pilch), Szymański (50 Bukowiec), Dutka (50 Mus), Kaczmarczyk (78 Wieciech), Michniak.

GARBARNIA: Ropek - Łatka (45 Matyasik), Onderka, Tomaszewski (67 Jędrzejczyk), Jaroszyński, Pasionek (58 Kozioł), Pabiś, Kozik (67 Palczewski), Susuł (78 Ciesielski), Gigoń (49 Budek), Biernacik.


Do pauzy dwa groźne strzały oddał na bramkę gospodarzy Biernacik (10. i 16. minuta), jedno z tych uderzeń było celne. Krótko przed gwizdkiem na przerwę Garbarze objęli prowadzenie. Z kornera dośrodkował Biernacik, zaś Gigoń popisał się ładną „główką”.


Jednak po pauzie bochnianie zasadniczo zmienili sytuację, strzelając dwa gole. W 54. minucie doszło do łatwej straty piłki przez gości, na dodatek zaspali defensorzy, zaś daleko wysunięty golkiper został przelobowany strzałem z 30 metrów. Bierna postawa obrońców oraz bramkarza spowodowała w 67. minucie kolejną „wpadkę”. Po centrze z wolnego, którego powinno się uniknąć, Kaczmarczyk z najbliższej odległości trafił głową do siatki.


Mecz, mówiąc delikatnie, nie stał na olśniewającym poziomie. W zgodnej opinii trenera gości Stanisława Śliwy i kierownika drużyny Krzysztofa Torby - bez wątpienia najjaśniejszą postacią w drużynie Garbarni był Jaroszyński.


cst




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty