Paweł Stolarski wrócił już z turnieju towarzyskiego w Hiszpanii, gdzie reprezentacja Polski do lat 17 zmierzyła się z rówieśnikami z Danii, Norwegii i Słowacji. Pomocnik krakowskiej Wisły ma powody do dumy – to właśnie podczas tych zawodów został kapitanem biało-czerwonych.
Podopieczni trenera Roberta Wójcika wygrali na początek z Danią 2-1, ale później musieli przełknąć gorycz porażek z Norwegią (0-1) i ze Słowacją (0-1). Paweł Stolarski rozegrał wszystkie trzy mecze, a w rywalizacji z Danią zaliczył asystę. Biało-czerwoni z trzema punktami zajęli trzecie miejsce w turnieju za Norwegią i Słowacją. Na czwartym miejscu zawody zakończyli Duńczycy.
- Cieszę się, że zagraliśmy w tym turnieju, chociaż widać, że w naszej grze jest jeszcze dużo do poprawy – powiedział po powrocie do Krakowa pomocnik Białej Gwiazdy, Paweł Stolarski. - Zmierzyliśmy się z naprawdę silnymi drużynami. Norwegia w pierwszej rundzie kwalifikacji do MME zajęła pierwsze miejsce z kompletem punktów, a Słowacja jest gospodarzem finałów i też jest bardzo mocna. Myślę, że zagrałem przyzwoicie, ale jeszcze sporo pracy przede mną – dodał wiślak.
Stolarski udział w hiszpańskich zmaganiach zapamięta także z jeszcze jednego powodu: został bowiem kapitanem reprezentacji Polski. - Do tej roli wyznaczył mnie trener Wójcik. To dla mnie wielki zaszczyt. Będę starał się jak najlepiej wywiązywać ze swoich obowiązków i pomagać drużynie – zapewnił nowy kapitan biało-czerwonych.
AM (Biuro Prasowe Wisły Kraków SA)