Tarnovia sprawiła sensację zwyciężając w doliczonym czasie niepokonaną do tej pory Wisłę! Biało-czerwoni z Tarnowa zagrali dla siebie, ale i dla zaprzyjaźnionej Cracovii, która zachowała szansę i nadzieję na awans do ligi makroregionalnej.
MLJM: Tarnovia Tarnów - Wisła Kraków 1-0 (0-0)
1-0 Łukasz Siedlik 80
TARNOVIA: Michałek, Mądel (70 Kuczek), Król, Noga, Kubis, Kowal, Ziaja, Bury, Sanok, Kras (65 Maciosek), Siedlik.
WISŁA: Wieczorek - Mlostek, Kujawa, Skrobowski, Janur - Gaudyn (60 Bolek), T. Kolanko, Mordec, Maziarka (75 Ryś) - Dziubas, Wójcik.
Od początku przeważali wiślacy, którzy raz za razem stwarzali sobie sytuacje. Oddawali też sporo strzałów, które bronił Michałek albo były one blokowane przez obrońców. Gospodarze z kolei groźnie kontrowali. Do prostopadłych podań wychodził Siedlik, po jednym z nich znalazł się oko w oko z bramkarzem, ale w pełnym biegu nie udało mu się go przelobować.
W drugiej połowie Wisła wciąż miała przewagę, lecz tarnowianie umiejętnie się bronili. Klarownych sytuacji nie stworzyła jednak ani jedna, ani druga drużyna... aż do doliczonego czasu gry. W 80+3. minucie Patryk Ziaja zagrał do Łukasza Siedlika, który uderzył celnie w "długi" róg, w samo "okno"!
- Mecz toczył się pod nasze dyktando, graliśmy głównie na połowie gospodarzy, ale tej przewagi nie udokumentowaliśmy golem. Rywale przeprowadzali groźne kontry i po jednej z nich zdobyli zwycięską bramkę. Odczuwamy niedosyt, bo myśleliśmy już dziś zapewnić sobie awans do ligi makroregionalnej, a wystarczał nam nawet remis. Moi podopieczni trochę za wcześnie dopisali sobie punkty i nie zagrali tak jak trzeba... - skomentował Jacek Matyja, trener Wisły.
ST.PL + juniorzymlodsitarnovii.futbolowo.pl (kotor96)