Liderująca w MLJM Wisła dopisała do swego dorobku dwa gole i trzy punkty.
SMS Kraków - Wisła Kraków 0-2 (0-0)
0-1 Mlostek 45 (karny)
0-2 Wąsikowski 65
WISŁA: Wieczorek - Ryś (75 Izdebski), Mlostek, Skrobowski, Janur - Przesławski (30 Gaudyn), Chlebowski, Kuźba (70 Dyląg), Wójcik - Wąsikowski, Kwaśniak.
Bramki padły po przerwie. Najpierw karnego, podyktowanego za faul na Wąsikowskim, wykorzystał Mlostek. 20 minut później Wójcik przeprowadził rajd prawym skrzydłem, dograł do Wąsikowskiego, a ten nie zmarnował sytuacji "sam na sam". W tzw. międzyczasie wiślacy mieli jeszcze jednego karnego, ale Mlostek trafił w słupek...
Komentuje Jacek Matyja, trener Wisły:
- W pierwszej połowie moi podopieczni byli jacyś rozkojarzeni. Mecz był w tym okresie wyrównany, niewiele brakowało nawet, aby gospodarze objęli prowadzenie. Po błędzie naszej obrony ich zawodnik nie trafił do pustej bramki. O grę do przerwy mam pretensje do swojej drużyny. Po zmianie stron było już lepiej, uwidoczniła się nasza przewaga techniczna i taktyczna. Strzeliliśmy wreszcie bramki, stworzyliśmy też więcej sytuacji. Oprócz tych zakończonych golami najlepszą miał Wójcik, który lobował bramkarza, ale ten w ostatnim momencie zdążył wybić piłkę zmierzającą do bramki. Dobrą szansę miał też Kwaśniak.
st