MLJM: Hutnik Kraków - Garbarnia Kraków 1-0 (0-0)
1-0 Damian Guzik 50
Sędziowali: Michał Koźlak oraz Filip Markiewicz i Adam Budziński. Mecz bez kartek.
HUTNIK: Siwiecki (41 Frątczak) - Guzik, Butkiewicz (41 Kozieł), Silczuk, Korcala (33 P. Filipek, 60 Kołek), K. Filipek, Jacak, Serafin, Pacyga, Terlikowski (41 Hładyłowicz), Rakoczy (41 Cieśla).
GARBARNIA: Ropek - Matyasik, Budek, Onderka, Jaroszyński (70 Tomaszewski) - Pasionek, Pabiś, Ząbek, Susuł (76 Miodoński) - Ciesielski (52 Walentynowicz), Paliś (65 Piszczek).

.
Młodzi piłkarze z Ludwinowa ponieśli w meczu z Hutnikiem najmniejszy z możliwych wymiar kary. Mogło być inaczej, gdyż mimo przewagi gospodarzy w posiadaniu piłki gra toczyła się głównie w środku pola, a osłabieni kadrowo Garbarze (urazy Łatki, Kozika i Gigonia, brak Buksy) dobrze radzili sobie z rozbijaniem akcji rywali daleko od własnej strefy obronnej.
Hutnicy mieli w I połowie najlepszą okazję w 17. minucie, ale Ropek w dobrym stylu obronił strzał Rakoczego w sytuacji sam na sam. W 25. szansę miała Garbarnia - Paliś uruchomił w polu karnym Susuła, a ten minimalnie przestrzelił.
Druga połowa zaczęła się od mocnego akcentu Hutnika. W 42. minucie Ropek wybronił uderzenie Pacygi, a w 47. minucie po strzale Serafina z rzutu wolnego poprzeczka uchroniła Garbarnię od utraty gola. Oblężenie bramki gości trwało jednak nadal i w 50. minucie ładnym strzałem z 15 metrów Guzik pokonał bramkarza Młodych Lwów.
Zdobyty przez Hutnika gol sprawił, że Garbarze musieli się odkryć, ale w grze ofensywnej nie mieli zbyt wielu atutów. Trener Stanisław Śliwa powiedział po meczu, że jego podopiecznym zabrakło wiary w odrobienie straty. Świadczy o tym między innymi sytuacja w ostatniej minucie spotkania, kiedy do dobrego dośrodkowania na przedpole bramki Hutnika nie wystartował żaden z zawodników Brązowych.
Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl