Karpaty Siepraw - Czarni Staniątki 1-0
1-0 Połomski 27
Sędziowali: Grzegorz Przybylski - Janusz Krupnik, Jarosław Mikołajewski (Kraków). Żółta kartka - Małajowicz. Widzów 30.
KARPATY: Zachariasz – Galas (85 Ignasik), Juszczak, Szablowski, Suder – Szczytyński (75 M. Sikora), Tyrka (57 Kęsek), Marchiński, Morawiec – Połomski (57 Witko), Zając.
CZARNI: Sobieszczyk – Małajowicz, Błachacz, Górski, Szczepański – B. Starowicz – Soja, Gruszka (82 Malinowski), Polański, Piech (46 S. Sikora) – Gawlik (46 Włodarczyk).
Brzydka pogoda zniechęciła kibiców do przyjścia na stadion w Sieprawiu i zjawiło się ich niewielu. Tymczasem mecz, pomimo trudnych warunków, mógł się podobać i trzymał w napięciu do końcowego gwizdka. Ostatecznie wicelider tabeli IV ligi krakowsko-wadowickiej wygrał z Czarnymi Staniątki 1-0.
- Tym razem zagraliśmy mało skutecznie. Mieliśmy swoje okazje, a że ich nie wykorzystaliśmy, to musieliśmy do końca bronić jednobramkowej zaliczki. Dzisiejszy rywal zaprezentował solidny futbol, a szczególnie groźny był po stałych fragmentach gry - powiedział nam trener Karpat, Robert Nowak.
Gol dla gospodarzy padł w 27 minucie; Szczytyński prostopadłym podaniem zagrał do Połomskiego, a ten z ostrego kąta zaskoczył Sobieszczyka. W zespole ze Staniątek nie miał szczęścia Gawlik - dwa razy pudłował z kilku metrów, a w 21 minucie główkował w poprzeczkę.
(gst)